kajaki
forum
sklep

Nie jestem podróżnikiem

Jarosław Kret: Świat nauczył mnie, że wszystko płynie własnym rytmem. Obok biednych są bogaci, obok pięknych brzydcy, obok chorych zdrowi, obok szarych kolorowi. Tak jest. I tak będzie.

Jarosław Kret o książce \
Indie / zdjęcia: Jarosław Kret

Jarosław Kret – polski dziennikarz i fotoreporter. Autor reportaży, filmów dokumentalnych i programów telewizyjnych o tematyce podróżniczej. Należy do elitarnego Explorers Clubu. Autor książek i albumów: „Ziemia Święta”, „Madagaskar”, „Moje Indie”. Aktualnie pisze książkę o Egipcie.

data publikacji: 2011-03-31

autor:
Iwona Muszytowska-Rzeszotek

Jarosław Kret o książce "Moje Indie" i nie tylko...

zwinka: Dlaczego nie lubi Pan nazywać siebie „podróżnikiem”?

Jarosław Kret: To nie jest żaden wyróżnik, jestem Jarkiem Kretem i koniec. Jarek Kret dziennikarz, Jarek Kret fotoreporter. To bardziej określa to, co robię. Podróże są tylko narzędziem. Dzięki nim poznaję świat i mogę go opisać. Prawdziwi podróżnicy zawsze kojarzyli mi się z XIX-wiecznymi wędrowcami, którzy zacierali białe plamy na mapie. Nie jestem takim gościem!

Jest mały problem w naszym świecie i cały czas niektórzy z tego korzystają, mianując się podróżnikami. Problem polega na tęsknocie za wielkim światem. Całe szczęście, to zjawisko coraz bardziej się zaciera. Nie byliśmy krajem kolonialnym, a przez 50 lat mieliśmy problem, aby wydostać się z kraju. Trzeba było się nieźle namęczyć, aby sobie wyjechać. Z jednej strony były ograniczenia polityczne, z drugiej - nie było nas stać na takie wyprawy. Tęsknota za wielkim egzotycznym światem bardzo się w nas rozbudziła. Bycie podróżnikiem było dla nas czymś trudno osiągalnym. Dziś możemy to włożyć między bajki. Żyjemy w XXI wieku. Nie mogę mówić, że jestem podróżnikiem, kiedy siedząc przed komputerem, mogę zobaczyć na ekranie najgłębszą dziurę w najdalszym zakątku świata. Kiedy słyszę, że ktoś odkrył rzekę albo dotarł do nieznanego plemienia, czuję że to bzdura.

foto
Jarosław Kret

zwinka: Celem Pana podróży są zwykle miejsca zaludnione. To właśnie ludzi stara się Pan poznać i opisać...

JK: Miejsca wyludnione też lubię! Wybieram je, gdy chcę odpocząć od rzeczywistości. Kocham przyrodę, jestem dzieckiem natury. Jednak moim celem jest poznawać świat i go opisać. Nie studiowałem biologii ani botaniki. Moje studia przygotowały mnie, aby wchodzić w interakcję z ludźmi. Ja to lubię. Poznaję ich, przyglądam się temu jak żyją, jaka jest ich tradycja i obyczajowość, poznaję ich problemy. Staram się to wszystko zrozumieć. I pisać o tym w taki sposób, aby było to przystępne...

zwinka: Dla innych ludzi?

JK: Tak, dla innych. Opisuję świat, aby przybliżyć go tym, którzy nie mają szansy, aby zobaczyć go osobiście. Ja mam ku temu narzędzia. To jest moja wiedza i doświadczenia.

zwinka: Książka „Moje Indie” pomaga zrozumieć nam egzotykę obyczajowości. Panu udało się poznać ten kraj od podszewki - od bogatych ulic i rezydencji, po slumsy.

JK: Tak naprawdę Indie znamy od niedawna. Na początku bollywoodzkie, potem te prawdziwe. Jawiły nam się stereotypy, że kobiety chodzą w sari z kropką na czole. A ta kropka jest wyznacznikiem kastowości. Takie różne bzdury. Ale jeżeli chcemy być dojrzałym europejskim narodem, musimy się kształcić. Dlatego nie chcę, aby moja książka była traktowana jak podróżnicza, ale jak książka, która będzie popularyzowała wiedzę. Ma spowodować, żebyśmy chcieli Indie poznać lepiej. To jest zadanie dziennikarza, aby stymulować do zdobywania wiedzy i edukowania się. Robię to nawet wtedy, gdy mówię o pogodzie w telewizji.


czytaj więcej:

12

kategorie: wywiady podróże Indie Azja

fotofotofotofotofotofotofotofoto
Polub zwinkę:
komentuj zostaw komentarz:
podpis: *




turing < przepisz tekst z obrazka po lewej




aktualnie brak komentarzy, możesz być pierwszy!
 
zobacz też:
podobne artykuły:
Prijon taifun - kajak legenda
Test najstarszego kajaka polietylenowego świata
Ostrza szalonego Muramasy
Niezwykła wystawa japońskiego uzbrojenia w Kamienicy pod Gwiazdą w Toruniu
Camino tinto - dzień 18
Camino długo wchodzi do Leon. I dobrze, bo Zając kuruje się idąc.
Zanim pamięć pożre tundra
Rozpoczęły się zdjęcia do filmu dokumentalnego o Workucie
Wschodni kraniec Europy
Bajdarata
Ujście rzeki Bajdaraty do Morza Karskiego
Camino tinto - dzień 17
Kto na Camino pierwszy wpadł w trans? Zając, oczywiście. Słuchacz liści.
Wszyscy święci świata
O obrzędach pogrzebowych w różnych częściach świata opowiada dr. Zdzisław Preisner
Camino tinto - dzień 16
Czyżby nagle zrobiło się z górki?
Pychówka z żaglem
Marcin Figurski, mąż aktorki Agaty Kuleszy, pływa pychówką z żaglem po Wiśle
Baza pod Mount Everest
Druga część wywiaadu z Maurycym Męczekalskim o jego wyprawie w Himalaje
 
© zwinka.pl 2019, portal podróżnika, podróże, wyprawy, przygody | o nas | kontakt | współpraca | zasady | partnerzy | polityka prywatności | regulamin | podążaj za zwinką na