kajaki
forum
sklep

Richter Expedition Aconcagua 2011

Łukasz nie widzi, Piotr nie ma płuca, 29 stycznia 2011 roku zdobyli Aconcaguę! - Weszliśmy na ten szczyt, aby pokazać ludziom takim jak my, że można normalnie żyć, a marzenia się spełniają - podsumowują.

Richter Expedition Aconcagua 2011
Ostatnia prosta / zdjęcia: Richter Expedition Aconcagua 2011

Aconcagua (w języku keczua: Acconcahuac – Kamienny Strażnik) - najwyższy szczyt Ameryki Południowej, zaliczany do tzw. Korony Ziemi. Wysokość 6962 m n.p.m. Leży w Andach Południowych, w Kordylierze Głównej, na obszarze Argentyny, 110 km na północny zachód od miasta Mendoza. Aconcagua tworzy rozległy masyw zbudowany głównie z granitów. Jest pokryta wiecznymi śniegami i lodowcami. Z uwagi na specyficzne warunki atmosferyczne uważana za kluczowy etap treningu przed atakiem na Mount Everest.

data publikacji: 2011-03-14

Najwyższy szczyt Andów i obu kontynentów amerykańskich ekipa zaatakowała 28 stycznia.

 - Główny atak nastąpił z wysokości 5600 metrów - wspomina te dni Łukasz Żelechowski, niewidomy dziennikarz, informatyk, nauczyciel i miłośnik górskich wypraw (na kocie m.in Kilimandżaro i Elbrus). - Z upalnej Mendozy udaliśmy się do Puente del Inca, skąd po zaledwie paru dniach przystąpiliśmy do akcji górskiej na Aconcaguę.

Zwykle zespoły wspinaczkowe aklimatyzują się na większej wysokości 4-5 tygodni.

- My nie mieśmy na to czasu. Atakowaliśmy szczyt po kilkudniowym pobycie w głównej bazie na wysokości 4300 m n.p.m. - dodaje Piotr Pogon, konsultant organizacji pozarządowych, aktywny maratończyk, który ma na koncie: Kilimandżaro, Elbrus, Mt. Kenya). Piotr od lat walczy z rakiem, jest po resekcji płuca.

W skład ekipy wchodził także doświadczony podróżnik Arkadiusz Mytko oraz Bogdan Bednarz, ratownik beskidzkiej grupy GOPR, który z powodu choroby nie uczestniczył w ostatnim etapie wyprawy, jednak za pośrednictwem radia bardzo wspomagał kolegów w końcowym odcinku wspinaczki. Oto relacja z imponującej wyprawy zakończonej sukcesem!

Kijem po biodrze...

ŁUKASZ: Arek Mytko, (a wcześniej również Bogdan Bednarz, ratownik górski z Grupy Beskidzkiej GOPR , który towarzyszył nam do połowy drogi), szedł z przodu i trzymał linę, ja ją miałem zapiętą do uprzęży. Idący z tyłu Piotr Pogon poklepywał mnie przyjacielsko, sygnalizując przeszkody. System komunikacji był taki: lewe biodro – stuknięcie – przeszkoda przy lewym biodrze albo kamień przed lewą nogą. Prawe biodro to samo. Cały czas również byliśmy w łączności radiowej z Bogdanem, który zaniemógł i musiał pozostać w bazie głównej. Pierwszy odcinek trasy szliśmy głównie po kamieniach, szlak skręcał raz w lewo, raz w prawo. Bardzo się wtedy umordowałem... Szliśmy stromą, czterdziestostopniową rynną zwaną Canaletta, z osuwającym się gruntem, odcinkami zmrożonymi na kamień i zasypanymi śniegiem. Nie wiedziałem, czy mam iść na czworakach, czy w jakiś inny sposób mam sobie poradzić.

foto
Łukasz Żelechowski

Szliśmy stromą, czterdziestostopniową rynną zwaną Canaletta, z osuwającym się gruntem, odcinkami zmrożonymi na kamień i zasypanymi śniegiem. Nie wiedziałem, czy mam iść na czworakach, czy w jakiś inny sposób mam sobie poradzić.

PIOTR: Wtedy pojawiła się pierwsza myśl, żeby zawrócić i zaatakować ponownie. Ale wiedzieliśmy, że nasze organizmy tego nie zniosą. W końcu daliśmy radę, w ogromnej mierze dzięki polskiej grupie, którą spotkaliśmy na szlaku. Bez nich nie dalibyśmy rady pokonać ostatnich, najcięższych 300 metrów. Kamienisty grunt, zmęczenie do granic wytrzymałości, wiatr i rozrzedzone powietrze nie ułatwiało życia. Po niemal 17-godzinnej nocnej akcji górskiej 29 stycznia o 14.35 stanęliśmy na szczycie Aconcagua.


czytaj więcej:

123

kategorie: wyprawy góry Ameryka Południowa

fotofotofotofoto
Polub zwinkę:
komentuj zostaw komentarz:
podpis: *




turing < przepisz tekst z obrazka po lewej




aktualnie brak komentarzy, możesz być pierwszy!
 
zobacz też:
z tego tematu:
Kilimandżaro zdobyte, przygoda trwa!
Akcja "Marzenia bez granic" - pierwszy cel zrealizowany!
Szczeliniec - szczyt Gór Stołowych
Na Szczeliniec w Góach Stołowych wspięło się aż dwóch monarchów...
Inwalidzi na Kilimandżaro
Wyprawa weteranów wojennych i zarazem inwalidów na Kilimandżaro
Baza pod Mount Everest
Druga część wywiaadu z Maurycym Męczekalskim o jego wyprawie w Himalaje
podobne artykuły:
Pogadać z Aurorą
Niepełnosprawny i jego wózek za kręgiem arktycznym "zapolują" na zorzę...
Struga Łysomicka - kajakowy raj okresowy
Zwinka penetruje dopływy Wisły
Prijon taifun - kajak legenda
Test najstarszego kajaka polietylenowego świata
Camino tinto - dzień 18
Camino długo wchodzi do Leon. I dobrze, bo Zając kuruje się idąc.
Zimowa wyprawa offroadowa do Workuty
DZIENNIK WYPRAWY: 31 marca. W Toruniu planujemy być w piątek 1 kwietnia, o godzinie 14.30
Zanim skończył się asfalt
Początek wyprawy do Workuty - trasa do Moskwy
Toruń - Workuta - Bajdarata
DZIENNIK WYPRAWY: 26 marca. Nerwy nam puszczają. Przyjaźń polsko-rosyjska wisi na włosku...
 
© zwinka.pl 2019, portal podróżnika, podróże, wyprawy, przygody | o nas | kontakt | współpraca | zasady | partnerzy | polityka prywatności | regulamin | podążaj za zwinką na