Książka o Workucie

Trzy lata temu wpadliśmy na pomysł wyjazdu do Workuty, miasta symbolicznego pod względem geograficznym i historycznym. Od tego czasu dotarliśmy do niej dwa razy. Czas utrwalić to, co zobaczyliśmy.

Książka o Workucie
Fot. Filip Kowalkowski. Jedyny cmentarz w Workucie poświęcony ofiarom łagrów.

Dziennik podróży pisany podczas Ekspedycji Toruń-Workuta - czytaj tutaj.

data publikacji: 2011-05-04

autor:
zwinka.pl

Już po powrocie z pierwszej podróży do najadalej na północny wschód położonego miasta Europy uznaliśmy, że to co zobaczyliśmy zasługuje na trwałe spisanie. Obrazy i zdarzenia, których byliśmy świadkami, zmieniły nas. Dziś inaczej patrzymy na historię i martrologię, na Rosjan i ich kraj, na dziką tajgę północy i siebie samych.

Przejazd kolejowy uświadomił nam, że odległość od granic Unii Europejskiej do geograficznego skraju starego kontynentu jest nieeuropejska, wręcz azjatycka. Droga żelazna do Workuty nie ma jednak nic z romantyzmu Kolei Transsyberyskiej. Zbudowana została kosztem tysięcy istnień (w tym Polaków i Litwinów), w terenie wyjątkowo nieprzyjaznym, gdzie zima trwa większą część roku. Do dziś jest najważniejszą komunikacyjną arterią Republiki Komi, choć większość mieszkających tam ludzi już nie pamięta czyim kosztem została zbudowana.

Na temat łagrów Workuty oraz jej historii napisano niejedną książkę. Polscy zesłańcy drukowali swoje wspomnienia z łagrów północy w podziemnych wydawnictwach. Do większości z nich dotarliśmy. Posłużyły nam za swoiste przewodniki po łagierniczej rzeczywistości.

Nie chcemy powielać pomysłów i relacji tych, którzy poznali najstraszliwsze oblicze tego miejsca. Naszym celem od początku było wykrzyczenie - nie tylko Polakom - Workuta i wszystko co z nią się wiąże, jest na wskroś europejskie! Przynajmniej formalnie...

foto
Fot. Filip Kowalkowski W siedzibie władz miejskich Workuty przekazaliśmy tablicę pamiątkową

Zorganizowaliśmy więc wyprawę, której wielu wróżyło porażkę. Nieżyczliwi nam sugerowali wręcz, że jesteśmy zwykłymi oszustami. A jednak się udało... Tablica poświęcona pamięci męczenników-budowniczych kolei przez Republikę Komi, została przekazana władzom Workuty, które w obecności rosyjskich mediów zobowiązały się umieścić ją na projektowanym właśnie pomniku ofiar workuckich łagrów. Zaś sam przejazd na kołach - z Unii Europejskiej do Workuty - uznany został przez rosyjskie media za jedną z najbardziej ekstremalnych i szalonych wypraw kołowych, jakie odbyły się w ostatnich latach w europejskiej części Rosji.

Teraz nadszedł czas spełnienia kolejnej obietnicy - powstanie książka reporteska o współczesnym obliczu Workuty, miasta zbudowanego na kościach. Znajdą się w niej niepublikowane dotąd teksty oraz fotografie - nasze, a także Filipa Kowalkowskiego.

Gdy chwycą pierwsze jesienne mrozy książka będzie gotowa.

kategorie: workuta turystyka podróże kultura

komentuj zostaw komentarz:
podpis: *




turing < przepisz tekst z obrazka po lewej




komentujkomentarze internautów:

fotka
~Diana
2011-11-03 14:48
*   (+odpowiedz)
Witam serdecznie! Jestem Rosjanką i pochodze z Workuty, ale od 12 lat mieszkam w Polsce, w Łodzi. Oniemiałam, gdy natknęłam się dziś na tą stronę, gdy zobaczyłam, że ktoś zrobił wyprawę do Workuty i jeszcze robi ksiązkę! Jeszcze nie przeczytałam i nie obejrzałam wszystkiego na tej stronie, dzis to zrobie, ale już teraz z góry bardzo proszę powiedzieć gdzie-w jakim wydawnictwie można będzie kupić Waszą książkę? I jeszcze - jestem Wam ogromnie wdzęczna że zainteresowaliście się Workutą i o niej piszecie Mój mail: vorkuta@wp.pl, pozdrawiam Was serdecznie! Diana Jablonska
fotka
~Gabriela Jurgielewic
2011-07-08 22:33
*   (+odpowiedz)
Pani Aleksandro,mój ojciec przebywał w łagrach sowieckich w Workucie w latach 1945-1948 .Po zwolnieniu przyjechał do Polski.Czy mogłaby mi Pani napisać coś o Workucie. Mój E-mail  mava1@op.pl Serdecznie pozdrawiam Gabriela.
fotka
~Gabriela
2011-07-08 22:30
*   (+odpowiedz)
Bardzo bym chciała kupić książkę o Workucie.To miejsce ,gdzie w łagrach przebywał mój ojciec.Opowiadał jak budowali tory kolejowe,ile ludzi ginęło . Nie byli chowani na cmentarzu,zostali pogrzebani pod szynami na miejscu gdzie trwały prace.Prawda,Workuta to miasto zbudowane na kościach.
 
zobacz też:
z tego tematu:
Zanim skończył się asfalt
Początek wyprawy do Workuty - trasa do Moskwy
Zanim pamięć pożre tundra
Rozpoczęły się zdjęcia do filmu dokumentalnego o Workucie
Rusz z nami na Workutę!
Ekspedycja Workuta Bajdarata 2011
Zwinka wraca do Workuty
Wracamy do Workuty. Zimą 2011 roku wyruszy z Torunia wyprawa na skraj świata
Nikt nie szuka Usy na mapie
Republika Komi
Rzeka Usa wije się przez tundrę i co roku zmienia koryto....
Maszyna na tundrę
Czym poruszać się w tundrze
Jest tylko jeden dobry pojazd, aby przejechać tundrę
Nieńcy - lud Samojedów
Turyści Nieńców nie widują. Biura podróży kontaktu z nimi nie zapewnią
Workuta i jej puste pasiołki
Wymarle dzielnice, dziurawy most, porzucone kopalnie. I cmentarze, gdzie grobów nie przybywa
Workuta HD
Workuta życie codzienne
W Workucie nie ma kablówki. Jest za to dobra, rosyjska telewizja...
Łagry Workuty
Polacy w łagrach Workuty
Wiedzie tu jeden tor kolejowy. Pod każdym podkładem leży jeden zesłaniec.
Workuta wita nas
Tu wszystko sprowadza się do pogody. Albo ją potrafimy przeboleć, albo hodujemy nienawiść.
Krzywy sklepik, dobry sklepik
Gdy podróż wyzwala w człowieku homokupujensis, czas szamać suszone rybki
Sześć dych na godzinę
Podróż do Workuty
Pierwsza doba nie jest taka zła. Się pije, pije się. Puk puk, puk puk...
Minister transportu życzy smacznego
Co serwują w rosyjskich "WARSACH"? Sprawdziliśmy...
podobne artykuły:
 
© zwinka.pl 2012, portal podróżnika, podróże, wyprawy, przygody | o nas | kontakt | współpraca | zasady | partnerzy | podążaj za zwinką na