Zwinka na białej wodzie
...cd.Izera, Mumlawa, Kamienna...
Wprawdzie dla górskich wyjadaczy zastany przez nas poziom wody oznaczał przysłowiowy śmiech na sali (prawdziwi mistrzowie wiosła nie schodzą przy takich stanach na wodę, aby nie narażać swoich kajaków na niepotrzebne obtarcia) dla naszej grupy, w której były osoby bez żadnego doświadczenia na białej wodzie, za to zaprawione na nie zawsze głębokich rzekach zwałkowych, sytuacja okazała się wymarzona.
Mimo wspomnianych niedoborów wody, Izera dała nam orientacyjny pogląd, o co chodzi w tej zabawie. Były skalne progi, katarakty, półmetrowe fale, konkretnie trzymające odwoje i kilka spektakularnych kabin. Na początek - dziękuję, więcej naprawdę nie trzeba. Kajakarstwo zwałkowe i tak nie będzie już nigdy takie jak przedtem...
Izerę doprawiliśmy sobie na drugi dzień kawałkiem Mumlawy, skalnej zjeżdżalni, która przypadła nam do gustu jeszcze bardziej. Najodważniejsi i najbardziej doswiadczeni z naszej grupki (Kolins i Michał) skoczyli jeszcze na Kamienicę Tanvaldzką, której korytem - po spuście wody z miejscowej elektrowni - szło ponad 8 kubików. Innymi słowy - za wysokie progi na początkujące wiosła.
Słoneczną sobotę i niedzielę poświęciliśmy już tylko Kamiennej. O atmosferze samych zawodów, jak i niesamowitych wrażeniach, jakich (niezależnie od sportowego wymiaru imprezy, który ma tu zresztą znaczenie drugorzędne) dostarcza przepłynięcie kwalifikacyjnego odcinka, można by pisać długo. Lepiej niż słowa, opowiadają o tym jednak zdjęcia oraz zamieszczony poniżej materiał wideo, przygotowany przez miejscową telewizję SZKLARNIA TV. Zachęcamy do rzutu okiem i zapraszamy do Szklarskiej za rok.
czytaj więcej:
12
kategorie:
sport
rzeki
kajaki
Czechy
zostaw komentarz:
komentarze internautów:2011-04-28 10:54
(+odpowiedz) Portal zwinka.pl testuje kajak point 65 - szwedzki "morszczak" dobry też na niziny
Amerykański kajakarz Tyler Bradt pobił rekord wysokości w skoku z wodospadu - wideo




















