kajaki
forum
sklep

Zimowa wyprawa offroadowa do Workuty

Zimowa wyprawa offroadowa do Workuty
Pierwsze bryknięcie Vampira.
...cd.
  • 17 marca

Droga z Uchty do Peczory. A właściwie kawałki dróg. Trzeba pytać rosyjskich kierowców, by trafić na nieoznaczony żadnym drogowskazem leśny trakt wiodący na północ. Osiemdziesiąt kilometrów potężnych wybojów przez dziewiczy las tajgi zachodniosyberyjskiej.

Na śniegu charakterystyczne wilcze ślady, ludzkich brak. Nikt tu nie porusza się nawet na nartach. Tutejsi myśliwi polują widocznie bliżej nielicznych osad.

Trasa zdecydowanie off-roadowa, auta skaczą jak kangury, a tu z przeciwnej strony... wołga. Rosjanie mają daleko przesuniętą skalę możliwości samochodów w terenie. Potem kawałek zupełnie niespodziewanym asfaltem i zimnik przy torach do Workuty.

Znowu wyboje. Auta wpadają w poślizgi. Gubimy drogę, szukamy w ciemnościach. Na końcu niespodzianka - szeroka szosa i przejazd po zamarzniętej rzece. Rafał kręci bączka na samym środku. Polska fantazja. Czekamy na zorzę polarną - powinna być dziś widoczna.

 

  • 16 marca

Patrol Łukasza stracił część oleju z automatycznej skrzyni biegów, dlatego wczoraj stanął. Pękł wąż. Łukasz go obciął i naprawił na środku zaśnieżonej szosy w lesie. Auto podholował Wampir do wsi Żeszart. Ale skąd wziąć takoje masło w Republice Komi?

Spaliśmy w stolarni, a rano, zalawszy skrzynię jakimiś wynalazkami, ruszyliśmy do stolicy tej krainy - Syktywkaru. To trochę z drogi, ale nie ma wyjścia, bo dodatkowo numery zaczął wyczyniać land rover. Rosyjscy mechanicy podejrzewali walniętą uszczelkę pod głowicą. Właśnie jest to sprawdzane. Zimę mają tu oszałamiającą, śnieg autentycznie po pachy.

Dziś mróz i słońce. Wszyscy mówią tu o zbliżającym się okresie purg. Wczoraj mieliśmy przedsmak - zawiewało śniegiem konkretnie. Gdy z Rafałem krążyliśmy szukając pomocy zaspy nas zaskakiwały - przesuwały się na naszych oczach.

Ostatnie wieści: w landzie to chyba tylko termostat, a przynajmniej do końca tygodnia śniegu nie powinno być. Wieczorem chcemy dotrzeć do Uchty, ale wszystko się może zdarzyć.

 

  • 15 marca, SMS z godziny 20.50

Awaria! Patrol padł. Skrzynia biegów. Stoimy w środku lasu. Zamieć!

 

  • 15 marca, SMS z godziny 19.45

Wczoraj wiosna, dzisiaj zima z kopnym śniegiem. Przeprawa przez rzekę Wyczegda po moście pontonowym, który na skutek wczesnego ocieplenia zaczyna się wyginać. Po drugiej stronie zamieć. Z tego powodu nie dotrzemy do Uchty, trzeba szukać noclegu po drodze. Nieliczne wsie opuszczone i zasypane. Zakupy w maleńkim sklepiku. Ogałacamy go z kiełbasy. Jutro też ma sypać. Zima wraca. Czyżby nasze szanse rosły?

 

  • 14 marca

Specyfika podróżowania po Rosji - uważaj na zdradliwe pobocza. Patrol Wampira prawie fiknął kozła, zapadł się bokiem w głębokim śniegu. Szybka akcja - land rover blokuje drogę, patrol Łukasza wyszarpuje uwięzione auto. Nie spodziewaliśmy się takich akcji już teraz - pod Wołogdą. Koło 4 w nocy powinniśmy dotrzeć do Kotlas. Leje marznący deszcz...

 

  • 13 marca
Jesteśmy w Moskwie. Nasze przeładowane wyprawówki pod Kremlem. Drobnego remontu landa, znowu przy pomocy szlifierki, dokonał Michaił - kilkukrotny mistrz Rosji w rajdach terenowych. Najpierw pomógł, potem obdarował wódką. I jak tu nie kochać Rosjan?
*
Jutro chcemy dojechać do Kotlas. Potem się zacznie - podobno zimniki odmarzają, a na powrót koleją nas nie stać.
*
  • 12 marca
Noc z 12 na 13 marca, czyli 13 godzin na przejściu granicznym pomiędzy Łotwą i Rosją. Nie powstrzymują nas Rosjanie, tylko Unia Europejska w postaci łotewskiego celnika. Problem załatwiają dwa piwa. Gdyby nie one, nasze auta trafiłyby do hali kontroli i kilka dodatkowych godzin z głowy.
*
Rosjanie zachowują się o niebo lepiej. Pomagają wypełniać swoje nadal skomplikowane i głupawe druczki celne. dopytują się o cel podróży. Nie chcą z nami jechać im "w tiurmu nie nada". Workuta kojarzy im się tylko z największym na świecie więzieniem.
*
Patrolowcy przewidują problemy z land roverem, który już musiał mieć podcinane szlifierką nadkola, a ostatnio białawo dymi. Tu nadal zima - na poboczach dwumetrowe zaspy. Jutro do Moskwy. Po części do land rovera.
*
  • 11 marca

Pierwszy nocleg w podróży w gospodarstwie Agroturystycznym w Mierzejewie. Syte i smaczne śniadanie i w drogę. Jedziemy praktycznie przez cały dzień. Bez konkretnej przerwy na obiad. Na Litwie śnieg po kostki. Zmienia się krajobraz.

Mamy pierwszą awarię. Przy pierwszej próbie off-roadowej nawala Land rover Birusa. Okazuje się, że trzeba podciągnąć wysokość nadkoli. Piłą kątową wycinamy nadkola. Nic innego nie można w tej sytuacji zrobić.

Dziś pokonujemy dwie granice: w Polsce i na Litwie. Aktualnie jesteśmy na Łotwie. Za pięć godzin staniemy w wielokilometrowej kolejce na granicy z Rosją. Tu będziemy spać, jeść i odpoczywać. Chociaż trudno nazwać to odpoczynkiem.

Kiedy wskoczymy do Rosji, trudno przewidzieć.

*
  • START: 10 marca 2011 r., godzina 10.00, spod Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu
*
*


czytaj więcej:

123

kategorie: wyprawy

Polub zwinkę:
komentuj zostaw komentarz:
podpis: *




turing < przepisz tekst z obrazka po lewej




komentujkomentarze internautów:

fotka
~kalina
2011-12-03 21:40
*   (+odpowiedz)
niesamowite, jaka dramaturgia i koleżeństwo
 
zobacz też:
z tego tematu:
Toruń - Workuta - Bajdarata
DZIENNIK WYPRAWY: 26 marca. Nerwy nam puszczają. Przyjaźń polsko-rosyjska wisi na włosku...
Kilimandżaro coraz bliżej
Zwinka wspiera akcję "Marzenia bez granic"
podobne artykuły:
Pogadać z Aurorą
Niepełnosprawny i jego wózek za kręgiem arktycznym "zapolują" na zorzę...
Struga Łysomicka - kajakowy raj okresowy
Zwinka penetruje dopływy Wisły
Camino tinto - dzień 18
Camino długo wchodzi do Leon. I dobrze, bo Zając kuruje się idąc.
Zanim skończył się asfalt
Początek wyprawy do Workuty - trasa do Moskwy
Richter Expedition Aconcagua 2011
Łukasz nie widzi, Piotr nie ma płuca, 29 stycznia zdobyli Aconcaguę!
Zanim pamięć pożre tundra
Rozpoczęły się zdjęcia do filmu dokumentalnego o Workucie
W 99 dni przez Atlantyk!
Aleksander Doba przepłynął Atlantyk! Kajakiem!!!
Kilimandżaro zdobyte, przygoda trwa!
Akcja "Marzenia bez granic" - pierwszy cel zrealizowany!
Kajakiem przez Atlantyk
Trwa Transatlantycka eskapada kajakowa Olka Doby
Wschodni kraniec Europy
Bajdarata
Ujście rzeki Bajdaraty do Morza Karskiego
Zwinka wraca do Workuty
Wracamy do Workuty. Zimą 2011 roku wyruszy z Torunia wyprawa na skraj świata
 
© zwinka.pl 2019, portal podróżnika, podróże, wyprawy, przygody | o nas | kontakt | współpraca | zasady | partnerzy | polityka prywatności | regulamin | podążaj za zwinką na