Najsilniejsza Polka szpilek nie nosi
Zwinka kibicuje siłaczce z Grudziądza. Marlena Wawrzyniak - trenerka i mistrzyni armwrestlingu - powala na łopatki nie tylko siłą i techniką, ale po pierwsze zwinkową pasją.
autor: Jacek Kiełpiński
Ten sport kojarzy się z brutalną siłą. Co tu filozofować i kombinować - łapiesz grabę przeciwnika i dociskasz do blatu. Każdy wioskowy siłacz ci to powie. Więc siadając do stołu roztrącają niedopite kufle i zaczyna się ekscytująca rywalizacja. A cała knajpa sekunduje i obstawia.
To obraz utrwalony przez kinematografię, w wielu filmach trafiają się takie sceny. Ale są też tytuły pokazujące profesjonalne zawody. "Over the top" z Sylvestrem Stallone jest w kręgach siłujących się na rękę filmem kultowym. Spięte na maksa mięśnie, potworne grymasy, wycia z bólu i triumfu. Gdzie tu miejsce dla delikatnych niewiast?
Armwrestling jest bardzo demokratyczną i otwartą dyscypliną sportową. Umożliwia rywalizację wszystkim, każdemu w swojej wadze. Kobiety i mężczyźni w każdym wieku, ale także osoby niepełnosprawne na wózkach mogą z powodzeniem uprawiać tę sztukę. Bo jest to sztuka. Kto ma co do tego jakieś wątpliwości, ten nigdy nie próbował się na rękę z armwrestlerem. Albo armwrestlerką.
Miałem jedyną w swoim rodzaju okazję bronić honoru mężczyzn w starciu z niewiastą szczególną. Marlena Wawrzyniak jest od trzech lat najsilniejszą Polką - wygrywa zawody Pucharu Polski w kategorii open.
czytaj więcej:
123
kategorie:
Sztuki walki
zostaw komentarz:
komentarze internautów:2011-01-07 04:57
(+odpowiedz) szok jaka zgrabna śliczna babeczka i do tego taka silna talencicho z niej do schrupania
Taekwondoo
Ja się nie uśmiecham. Zacznę szybkimi, prostymi kopniakami, zakończę lewym prostym
















