Szczeliniec - szczyt Gór Stołowych
Drogę na Szczeliniec pokonać chce każdy, kto wybrał się w Góry Stołowe. Warto? Jasne - nawet, kiedy masz cztery lata i jesteś najmniejszy w okolicy. Przecież na ten szczyt wdrapało się dwóch monarchów.
autor: zwinka.pl
Wysokość Szczelińca na taternikach czy himalaistach nie zrobi żadnego wrażenia - góra o wysokości 919 m. to przecież dla nich pagórek. Ale nie dla wszystkich. Dla piwosza albo dziecka, strome odcinki i zdawałoby się niekończące się schody, wyglądają jak zejście w głąb Morii.
Szlak zaczyna się w miejscowości Karłowo, które leży mniej więcej w połowie drogi między Radkowem a Kudową Zdrój. W pobliżu parkingów znajduje się tam sporo kramów, w których sklepikarze kuszą - zwłaszcza dzieci - kolorowymi gadżetami, które błyskawicznie lądują w koszu na śmieci. Chyba, że jest to owczy ser zawinięty w warkocz - idealny dla piwosza. Smakuje lepiej niż zwykła oscypka, nieco nawet przypomina rosyjskie sery robione z mleka reniferów.
Szczeliniec Wielki zasługuje na uwagę z wielu powodów. Jest to bowiem najwyższa w Europie góra zbudowana z niesfałdowanego piaskowca, którego poszczególne formy skalne otrzymały osobne nazwy („Wielbłąd", „Kwoka", „Głowa Murzyna"). Najciekawszą z nich wydaje się być „Piekiełko", które ma około 30 metrów głębokości.
Dla turystów Szczeliniec odkrył się w zasadzie dopiero w 1790 roku, kiedy władze państwa pruskiego rozważały wzniesienie na jego szczycie fortu. Na szczyt osobiście wspiął się król Fryderyk Wilhelm II, aby rozważyć budowę w tym miejscu warowni. Ostatecznie monarcha zrezygnował z tych planów.
czytaj więcej:
12
kategorie:
góry Łukasz nie widzi, Piotr nie ma płuca, 29 stycznia zdobyli Aconcaguę!
Człowiek, który po całym świecie jeździ rowerem opowiada o podróży przez trzy kontynenty
Himalaiści, ratownicy, mieszkańcy gór oraz turyści - bohaterami filmów festiwalu "Bezdroża"


















