Wyspa Ptaków - na jedną noc

Cały dzień wiosłowania pod Lampą. Bezlitosną, obojętną na wszystko co nas, kajakarzy otacza... Wieczorem zatrzymaliśmy się na Ptasiej Wyspie - za Bobrownikami. Na jedną noc podczas zwykłego spływu Wisłą.

Wyspa Ptaków - na jedną noc
Fot. autor. Biwak na Ptasiej Wyspie
data publikacji: 2010-08-22

autor:
Radek Rzeszotek

Płynęliśmy wysoką wodą. Większość główek, łach, wysepek i największych pni zakotwiczonych na dnie, nie wystawała nawet ponad nurt rzeki. Jednak co kilkaset metrów te naturalne przeszkody pieniły wodę wieszcząc dobrą zabawę albo niebezpieczeństwo. Kilka razy poszuraliśmy po nich tyłkami. Mój point 65 niespecjalnie nadaje się na choćby namiastkowe pływanie zwałkowe. Ogórek usadowiony w kajaku rainbow dawał sobie lepiej rade z tymi niespodziankami.

Między Włocławkiem a Nieszawą jest kilka miejsc, które zwłaszcza przy niskim stanie wody w rzece, robią niezwykłe wrażenie. Pierwszy jest Bógpomóż, potem okolice ruin w Bobrownikach. Właśnie tam planowaliśmy zatrzymać się na noc. Na rozreklamowanej przez wojujących ekologów Ptasiej Wyspie.

- Pamiętam jak parę lat temu trąbili jaka to ważna ekologicznie wyspa - uśmiechał się wędkarz, który na łów przyjechał nowym audi i zaparkował je u stóp ruin zamku w Bobrownikach. - Bo podobno miały na Ptasiej Wyspie gniazda najrzadsze ptaki, a do tego było ich tam od groma. Ale jak przyszła w roku powódź i całą wyspę zalało, to żadnego ekologa nie widziałem. Nikt gniazdek nie ratował. A skoro one takie cenne, to czemu na motorówkę nie wsiedli i nie rzucili się na ratunek?

foto
Point 65 i Ranibow w pełnej, wieczorowej krasie

Wędkarz na ekologii jak wiadomo zna się słabo. Ale taka reklama noclegu zabrzmiała wprost idealnie.

Przed wyspą piętrzyła się przeszkoda. Około 200 metrów przed jej południowym cyplem nurt był wyjątkowo silny i pchał kajaki wprost na boję. Ale tuż za przełomem na biwak zapraszał piaszczysty brzeg, stromy na około półtora metra. Wprost idealny na biwak.

Gdy przyglądałem się jak Ogórek rozpala ognisko, jak je pielęgnuje i modli się prawie do płomieni, uznałem, że jest piewcą bóstw pogańskich albo... Oderwanym od monitora nieszczęśnikiem, którego kajak i rzeka przywróciły do prawdziwego życia...


czytaj więcej:

12

kategorie: wisła rzeki ekologia

komentuj zostaw komentarz:
podpis: *




turing < przepisz tekst z obrazka po lewej




komentujkomentarze internautów:

fotka
~MJ
2011-08-04 11:48
*   (+odpowiedz)
Fajnie piszesz. Mieszkam przy Wiśle, na przeciw ujścia Pilicy. Miałem kiedyś turystycznego Brio, troche pływałem i uważam, że Wisła jest naprawde niedoceniana za swoje walory. To piękna i tajemnicza rzeka. Pozdrawiam.
 
zobacz też:
© zwinka.pl 2012, portal podróżnika, podróże, wyprawy, przygody | o nas | kontakt | współpraca | zasady | partnerzy | podążaj za zwinką na