kajaki
forum
sklep

Ogień dają odchody jaka

Dwieście kilometrów pieszo przez Himalaje - taka wyprawa zawsze przyniesie mnóstwo niespodzianek. Trekking w Himalajach wymaga przygotowania i umiejętności. Jak pokonać taką odegłość? Pieszo...

Trekking w Himalajach - relacja z wyprawy
Fot. Maurycy Męczekalski
data publikacji: 2010-08-04

autor:
Iwona Muszytowska-Rzeszotek

Trekking w Himalajach - relacja z wyprawy

O wyprawie w Himalaje, przez przełęcze, doliny rzek i skaliste zbocza Dachu Ziemi, opowiada Maurycy Męczekalski, toruński muzyk i szef kultowego klubu studenckiego "Od Nowa". Oto pierwsza część wywiadu z podróżnikiem.

zwinka.pl: Od kiedy planowałeś wyprawę w Himalaje?

Maurycy Męczekalski: Szczerze mówiąc, dostałem propozycję takiej wyprawy. Nad decyzją nie zastanawiałem się nawet pięciu minut. Od lat chodzę dużo po górach. Wiele osób pytało mnie, czy byłem w Himalajach. Dotychczas odpowiadałem, że nie. A teraz mogę powiedzieć, że byłem i Mount Everest też widziałem. Dotknąłem najwyższych gór świata, a od najwyższego szczytu dzieliły mnie jakieś trzy kilometry.

zwinka.pl: Zapewne to była ta wyprawa, do której musiałeś się w szczególny sposób przygotować?

Maurycy Męczekalski: Przygotowania trwały pół roku. Wszystko rozłożone było w czasie.
Jednego dnia trzeba było załatwić paszport, następnego rozpocząć serię szczepień, potem trzeba było uzupełnić zakupy, zarezerwować loty, noclegi, wizy i pozwolenie na taki trekking przez Himalaje. Musieliśmy mieć także przewodnika. Nie tylko ze względu na trudny szlak, ale i grasujących na tych terenach partyzantów maoistowskich. Jeszcze do niedawna często stawali często na drodze wypraw i dalszą drogę trzeba było słono opłacać.

foto
Fot. Maurycy Męczekalski

zwinka.pl: Co trzeba zabrać w taką wyprawę?

Maurycy Męczekalski: Z moim strojem wiąże się ciekawostka. Jako geograf znałem klimat wysokich gór, szczególnie Himalajów. Przed wyjazdem też sobie trochę poczytałem. Wszędzie w literaturze jest napisane, że na wysokości 4.500 m.n.p.m. jest granica wiecznego śniegu. Na miejscu okazało się, że aktualnie przesunęła się do 5.000 m.n.p.m. Czytałem też, że wysokość powyżej 4.500 m.n.p.m. zagraża życiu ludzkiemu. Ale to też się zmieniło. Śnieg jest, ale na wysokości powyżej 6.000 m.n.p.m. My do takiej wysokości nie dotarliśmy. Raz szliśmy po lodowcu, a raczej po tym, co niego zostało, bo też się przesunął. Nie ukrywam, że jechałem tam, aby pochodzić po lodzie. Miałem specjalne buty, spodnie, kurtkę puchową. To było zupełnie niepotrzebne. Kurtkę ubrałem raz - do zdjęcia. I drugi, kiedy temperatura spadła poniżej zera i musiałem się w nocy dogrzać. Na co dzień było piętnaście stopni w plusie i prawie cały czas słonecznie. Ale najważniejsze w Himalajach są buty, bielizna termoaktywna, przyda się latarka czołowa, koniecznie kijki trekkingowe i dwa plecaki. Duży nosi tragarz - szerp, a mały nosi każdy sam. Tam trzymaliśmy podstawowe rzeczy: wodę, rękawiczki na chłodne poranki, kurtkę przeciwdeszczowa czy aparat fotograficzny.


czytaj więcej:

123

kategorie: wyprawy góry ekstremum Azja

Polub zwinkę:
komentuj zostaw komentarz:
podpis: *




turing < przepisz tekst z obrazka po lewej




aktualnie brak komentarzy, możesz być pierwszy!
 
zobacz też:
z tego tematu:
Richter Expedition Aconcagua 2011
Łukasz nie widzi, Piotr nie ma płuca, 29 stycznia zdobyli Aconcaguę!
Kilimandżaro zdobyte, przygoda trwa!
Akcja "Marzenia bez granic" - pierwszy cel zrealizowany!
Szczeliniec - szczyt Gór Stołowych
Na Szczeliniec w Góach Stołowych wspięło się aż dwóch monarchów...
Inwalidzi na Kilimandżaro
Wyprawa weteranów wojennych i zarazem inwalidów na Kilimandżaro
Baza pod Mount Everest
Druga część wywiaadu z Maurycym Męczekalskim o jego wyprawie w Himalaje
podobne artykuły:
Pogadać z Aurorą
Niepełnosprawny i jego wózek za kręgiem arktycznym "zapolują" na zorzę...
Struga Łysomicka - kajakowy raj okresowy
Zwinka penetruje dopływy Wisły
Prijon taifun - kajak legenda
Test najstarszego kajaka polietylenowego świata
Ostrza szalonego Muramasy
Niezwykła wystawa japońskiego uzbrojenia w Kamienicy pod Gwiazdą w Toruniu
Camino tinto - dzień 18
Camino długo wchodzi do Leon. I dobrze, bo Zając kuruje się idąc.
Zimowa wyprawa offroadowa do Workuty
DZIENNIK WYPRAWY: 31 marca. W Toruniu planujemy być w piątek 1 kwietnia, o godzinie 14.30
 
© zwinka.pl 2019, portal podróżnika, podróże, wyprawy, przygody | o nas | kontakt | współpraca | zasady | partnerzy | polityka prywatności | regulamin | podążaj za zwinką na