Najdłuższy stół na świecie
Niemcy pobili rekord biesiady przy wspólnym stole. 20 tysięcy ław stanęło na 60-kilometrowym odcinku autostrady A40 między Duisburgiem a Dortmundem. To jedna z najbardziej ruchliwych tras w Niemczech
autor: Iwona Muszytowska-Rzeszotek
Główną arterię komunikacyjną regionu, którą dziennie pokonuje 300 tysięcy pojazdów, Niemcy zamknęli na kilka godzin. Impreza wystartowała o 11.00 i zakończyła się o 17.00. Pomysł był prosty. Zamykamy A40, stawiamy stoły i świetnie się bawimy.
Impreza zorganizowana została w ramach Europejskiej Stolicy Kultury 2010. W tym roku obok tureckiego Stambułu i węgierskiego Pecsu, także Essen w Zagłębiu Ruhry jest Europejską Stolicą Kultury. Organizatorzy liczyli na 40 tysięcy osób, które przy stole zasiądą i milion, który imprezę odwiedzi. Dziś już wiadomo, że w biesiadzie przy najdłuższym stole świata bawiło się 3 miliony osób. Do ustawienia instalacji zatrudniono 5 tysięcy pracowników oraz 4 tysiące wolontariuszy.
Pomysłodawcą festynu był Fritz Pleitgen, szef komitetu organizacyjnego Ruhra 2010, który podobnych projektach uczestniczył w Nowym Jorku w latach 80-tych. Tam zamykano regularnie autostradę w sobotę i niedzielę, oddając ją do użytku wyłącznie spacerowiczom, rowerzystom i rolkarzom. W organizacji festynu partycypowały władze miast, leżących wzdłuż zamkniętej autostrady A40, jak Dortmund, Bochum, Gelsenkirchen, Essen, Mülheim an der Ruhr, Oberhausen i Duisburg.
Tego dnia prywatne samochody trzeba było zostawić w domu. Dojazd możliwy był tylko na rowerze, rolkach lub na własnych nogach. Wybrane odcinki 60-kilometrowego stołu, można było sobie rezerwować wcześniej. Na miejsca siedzące obowiązywały bilety po 25 euro. Spacerować po autostradzie mógł każdy. Z propozycji skorzystały firmy, które w ten sposób organizowały biesiady dla swoich pracowników, restauratorzy, firmy gastronomiczne oraz osoby prywatne, które w tak oryginalnych okolicznościach świętowały np. swoje urodziny a nawet ślub. Zwiedzający mogli posłuchać koncertu orkiestry grającej na ukulele, czy obejrzeć pokaz sukienek. Stoły na autostradzie zarezerwowali sobie także regionalni kabareciarze, aktorzy, teatry, kluby sportowe, stowarzyszenia, klasy szkolne. Przy stołach zasiedli goście z Polski, Rosji, Hiszpanii, Holandii, Stanów Zjednoczonych.
- To będzie największy festiwal uliczny na świecie, spotkanie kultur, narodowości i pokoleń, przy jednym stole - zapowiadali organizatorzy. Akcja nosi nazwę „Still-Leben Ruhrschnellweg" - czyli „Martwa natura na autostradzie". Motto wydarzenia brzmiało:„Stół jest twoją sceną". Każdy mógł, więc zaprezentować przed setkami widzów swój zespół, hobby, klub czy po prostu grupę swoich znajomych. Jedyną zasadą uczestnictwa w zabawie było zaprezentowanie ciekawego programu. Kawałek stołu pokryty został rekordowym obrusem o długości 5650 m, który uszyty został w ciągu dziesięciu tygodni przez kilka tysięcy dzieci. Na całej długości trasy A40 gdzie rozstawiony został najdłuższy na świcie stół, ustawiono ponad 100 samochodów - chłodni z napojami i przekąskami dla gości. Stołów było 20 tysięcy, ławek 40 tysięcy. Przywieziono je 60-cioma ciężarówkami i rozładowano za pomocą 140 wózków widłowych. Te liczby są imponujące.
czytaj więcej:
123
kategorie:
znane miasta
kultura Tu mędrcy popadają w szaleństwo, a szaleńcy stają się jeszcze bardziej szaleni...
Pustynne dziś Camino, a na końcu szara, niepozorna siostrzyczka robi hokus pokus
































