Wybuchowy dech Zachemu
W trakcie II wojny światowej Niemcy produkowali tu materiały wybuchowe. Kompleks zostanie wkrótce wyburzony. Jako jedni z ostatnich zwiedziliśmy historyczną część Zakładów Chemicznych Zachem.

- komentarz autora -
Żal, że hitlerowska fabryka nitrogliceryny nie odsłoni się już tak samo przed kolejnymi pokoleniami. Szkoda, że sam dopiero w wieku 22 lat dowiedziałem się, jak Niemcy zagospodarowali część mojego rodzinnego miasta. Nikt mi wcześniej o tym nie opowiadał, moi rodzice sami o tym nie wiedzieli. Wiedzy na temat tego ciekawego wycinka lokalnej historii nie przekazała mi także szkoła. I tak miałem szczęście, bo zdążyłem tu trafić. Inni nie poczują już tego wybuchowegu oddechu historii.
autor: Krzysztof Posadzy
Hitlerowska fabryka nitrogliceryny w bydgoskim Zachemie
Grupa 57 osób, w tym ekipa portalu miłośników fortyfikacji bunkrowiec.com.pl, cierpliwie czeka na pętli tramwajowej, tuż przy bramie bydgoskiego Zachemu. Wkrótce przewodnik wprowadzi nas do historycznej części zakładów, gdzie w czasie wojny działała hitlerowska fabryka nitrogliceryny - NGL. To ostatnia możliwość, by zobaczyć to miejsce. Wkrótce większa część kompleksu zostanie wyburzona.
Ruszamy wzdłuż drogi, przy której mijamy budynki socjalne i małe laboratorium pomocnicze. Dochodzimy do torów kolejowych i pierwszych magazynów. Tutaj zaczyna się właściwa strefa produkcji materiałów wybuchowych.
Idąc zgodnie z biegiem torów, mijamy kolejny budynek składowy i docieramy do współczesnej Stacji Pogotowia Chemicznego. Stacjonujący tam ratownicy, obsługują teren Zachemu, ale w razie potrzeby wyjeżdżają także na interwencje w miasto. W garażu stoją trzy nowoczesne wozy ratunkowe, lśniące, gotowe do akcji.
Wzdłuż każdej drogi na terenie zakładów rozmieszczone są betonowe słupy. Ktoś rzuca hasło "betonowy las". Wsporniki podtrzymywały instalację cieplną. Dawniej ciągnęły się na nich rurociągi - w niektórych miejscach jeszcze zachowane.
Po przeciśnięciu przez dziurę w siatce płotu, wchodzimy na teren odosobnionego laboratorium wewnętrznego. Mijając zaplecze, złożone z magazynów i pomieszczeń socjalnych, docieramy do właściwego miejsca badań.
Laboratorium było wydzielonym obszarem, do którego nikt z zewnętrznych działów produkcyjnych nie miał dostępu. Zachował się tu w oryginale jeden... hydrant, magdeburskiej produkcji.
czytaj więcej:
12
kategorie:
historia Odnaleziona w latach 70-tych księga wcale nie jest zapisem zdrady...
Chińsko-turecka ekipa badawcza twierdzi, że odnalazła arkę Noego. Czy aby na pewno?
Najpierw zamek w Ogrodzieńcu spalili Tatarzy. Potem Szwedzi. Na koniec roznieśli po polach chłopi
Wielka Wojna z Zakonem rozpoczęła się w Złotorii. Tu też rozegrał się jej ostatni akt.

































