Tama we Włocławku i przerwany wał
Zapora we Włocławku nie pęka. Nie o nią należy się bać. Przepuszczając 25 maja sześć Wiseł pokazała klasę. Za to w wały najwyższy czas przestać wierzyć.

- Zapora wodna we Włocławku powstawała w latach 1963-70
- Utworzony powyżej niej zbiornik ma 70 kilometrów długości
- Kolejne stopnie planowanej kaskady Dolnej Wisły miały stanąć:
- (powyżej) w Wyszogrodzie i Płocku
- (poniżej) w Ciechocinku, Solcu Kujawskim, Chełmnie, Opaleniu i Tczewie
- Obecnie koncern Energa przygotowje się do budowy stopnia w Nieszawie lub Ciechocinku
- Przeciwko tym planom protestują organizacje ekologiczne
autor: zwinka.pl
Tegoroczna powódź sprzyja plotkom. Jedną z ciekawszych, którą zwinka usłyszała w nadwiślańskiej Nieszawie, jest ta o wysadzeniu wału przeciwpowodziowego w Świniarach, co miało uratować włocławską tamę przed "runięciem".
- Chodziło o ulżenie zaporze, bo mogłaby nie wytrzymać aż tak potężnej fali powodziowej - usłyszeliśmy komentarz.
To oczywiście absurd, ale świadczy o poziomie emocji, jakie towarzyszą wydarzeniom, których jesteśmy bliższymi lub dalszymi świadkami.
Nieszawianie, jak wiadomo, od lat obawiają się awarii włocławskiej zapory. Mają nawet w swoim mieście specjalny system alarmowy, który syrenami obwieszcza jej katastrofę. Gdy system ten włączył się w 2007 roku wybuchła panika. Na szczęście tamie nic się nie stało. Alarm był fałszywy, uruchomiło go zwarcie instalacji. Podczas tej powodzi wystarczył większy przepływ na zaporze, a już w Nieszawie ludzie chcieli opuszczać domy stojące najbliżej Wisły.
Tymczasem tegoroczny test zapory wypadł doskonale. W trakcie największego dobowego zrzutu przez dziesięć przęseł jazu przepływało blisko 5700 metrów sześciennych wody na sekundę. To około sześciu przeciętnych Wiseł. Ale konstrukcja wytrzymuje to bez problemu, ponieważ została zaprojektowana na przepływ około 11 tysięcy metrów sześciennych na sekundę, czyli na wodę dwa razy większą.
Nieszawianie najbardziej obawiali się pęknięcia zapory czołowej, czyli ziemnej konstrukcji, przedzielajającej do połowy Zbiornik Włocławski.
Niepotrzebnie. Zapora czołowa i zapory boczne Zbiornika Włocławskiego są płaskimi nasypami, które mają inną konstrukcję niż standardowy wał przeciwpowodziowy. Chodzi nie tylko o kształt (są o wiele szersze, o zdecydowanie mniej stromych brzegach), ale także o użyte materiały i sposób ich zagęszczania. Zapory, w odróżnieniu od wałów, są odporne na długotrwałe nasączanie wodą.
czytaj więcej:
123
kategorie:
wisła
rzeki
zostaw komentarz:
komentarze internautów:2010-08-01 14:10
(+odpowiedz) Autora oraz p. Marka Grzesia proszę o kontakt mailowy jurij007@wp.pl
Akcja lodołamania na Wiśle
Akcja lodowa na Wiśle, jakiej nie było od lat
Portal zwinka.pl testuje kajak point 65 - szwedzki "morszczak" dobry też na niziny



























