Zamek w Złotorii, czyli bitwa przed Grunwaldem
Mistrz Jungingen wyprowadził kilka tysięcy zbrojnych z zamku w Toruniu. Podszedł pod zamek w Złotorii, by wziąć go z marszu. Niewielkiej warowni broniło 190 Polaków. Nie ocalał ani jeden. Tak zaczęła się Wielka Wojna, której apogeum była bitwa pod Grunwaldem.

- 1363 r. - książe gniewkowski Władysław Biały zastawił swą dzielnicę ze Złotorią Kazimierzowi Wielkiemu.
- 1373 r. - zamek na krótko zajął Władysław Biały pragnący objąć tron po śmierci Kazimierza Wielkiego, przy poparciu m.in. Janka z Czarnkowa, archidiakona gnieźnieńskiego i podkanclerzego koronnego, znanego kronikarza. Książę widząc mobilizację wojsk z rozkazu króla Ludwika Wegierskiego, poddał się bez walki i złożył mu hołd.
- 1379 - Ludwik Wegierski przekazał Złotorię popierającemu go księciu Władysławowi Opolczykowi, a ten 13 lat później zastawił ją wraz z przyległymi wsiami Krzyżakom za sumę 6632 florenów węgierskich i nigdy nie wykupił. Rok później zdardziecko dodał do tego całą ziemię dobrzyńską za 50 tys florenów, w ten sposób znaczny obszar został oderwany od Polski.
- 1404 r. - po pokoju w Raciążku zamek powrócił do Polski
autor: zwinka.pl
Wielka Wojna Korony z Zakonem Krzyżackim rozpoczęła się właśnie w Złotorii. Ten niewielki, w porównaniu z warowniami krzyżackimi, zamek, wzniesiony został w widłach Drwęcy i Wisły. Budowniczowie wykorzystali naturalne ukształtowanie terenu najlepiej jak potrafili. Szturm na mury możliwy był praktycznie tylko od strony północno-wschodniej. Tam też w 1409r. miała skupić się linia obrony.
Zamek zbudowano na planie nieregularnego prostokąta o wymiarach 37 x 53,5 m, zajmującego powierzchnię ok. 2000 m2. Jako budulca użyto kamieni w fundamentach, zaś same mury wzniesiono z cegieł i miały one grubość 2 metrów. Wzmocnione były przyporami z trzech stron (wschodniej, południowej i zachodniej).
Prowadzone tu skromne prace archeologiczne wykazały, że na dziedzińcu nie było śladów murowanych zabudowań - musiały więc zostać one zbudowane z drewna. Budowla posiadała nieregularny plan za sprawą budynku bramnego oraz wieży wysuniętych od strony południowej. Broniąca wjazdu wieża o wymiarach 9,2 x 10,9 m, była oszkarpowana i posiadała minimum dwie kondygnacje naziemne oraz piwnice. Wejście do niej prowadziło z dziedzińca.
Bezpieczeństwo zamkowi zapewniały Wisła i Drwęca a jedyną odsłoniętą strona był wschód. Tam też wykopano szeroką na 20 m fosę (dziś jest zarośnięta), która połączyła obie rzeki. W obrębie odciętej w ten sposób piaszczystej wysepki funkcjonowało też gospodarcze podzamcze od strony północnej.
czytaj więcej:
123
kategorie:
turystyka
historia
zostaw komentarz:
komentarze internautów:2012-04-30 22:31
(+odpowiedz) moim zdaniem,miejscowe władze powinny oczyścic ruiny,z zalegającej tam ziemi i krzaków - byłaby niezła atrakcja turystyczna.
Odnaleziona w latach 70-tych księga wcale nie jest zapisem zdrady...
Chińsko-turecka ekipa badawcza twierdzi, że odnalazła arkę Noego. Czy aby na pewno?
Najpierw zamek w Ogrodzieńcu spalili Tatarzy. Potem Szwedzi. Na koniec roznieśli po polach chłopi
Kto raz spróbuje jazdy po bezkresnej przestrzeni Śniardw, nie wyjdzie już na sztuczne lodowisko!



















