Etniczny Zawrót Głowy na deskach Od Nowy
Żal, że te dwa wieczory wypełnione dźwiękami instrumentów, których nazwy trudno przeliterować, minęły tak szybko. W toruńskim klubie Od Nowa odbyła się piąta edycja festiwalu Etniczny Zawrót Głowy.
autor: zwinka.pl
Dzięki studentom z koła naukowego etnologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika przez dwa dni w roku, nie ruszając się z Torunia, możemy przemierzać świat, smakując jego barwy i słuchając odgłosów. Muzyczny koktajl kulturowy rozpoczął w tym roku pokaz salsy cubana. Tancerze wywijali w zawrotnym tempie po parkiecie, szkoda że tak słabo oświetlonym. Taneczny support dostatecznie rozgrzał publiczność i przygotował ją na muzyczną podróż przez Bałkany z zespołem ČAČI VORBA.
Zespól istnieje od 6 lat, ale w jego skład wchodzą muzycy o wielkim doświadczeniu i niesamowitych umiejętnościach. Jako pierwsza w oczy rzuca się główna wokalistka - Maria Natanson, piękna kobieta, o śniadej cerze i cygańskiej urodzie. Zachwyca nie tylko swoim głosem, ale także zdolnością gry na wszelakich instrumentach skrzypcopodobnych. W połączeniu śpiewu i gry Marii Natanson zawiera się całe piękno cygańskiej muzyki.
Jako druga na scenie pojawiła się Orkiestra św. Mikołaja. To kapela, o której mówi się, że wprowadziła muzykę folkową do Polski. Muzykom z pewnością nie da się odmówić profesjonalizmu. Szybko poderwali publiczność z niewygodnych siedzeń i już po chwili pod sceną wirowali fani. W skład Orkiestry wchodzą również członkowie Vorby. Muzyka obu zespołów bywa podobna, jednak ani trochę nie przeszkadzało to publiczności. Dwa zespoły w cenie jednego! Na zakończenie wieczoru salę oczarowały dziewczyny z zespołu Bałkany Śpiewają.
Drugiego dnia publiczność przemierzała Polskę wzdłuż i wszerz wraz z zespołami COORP z Kadzidła oraz Bubliczki Cashubian Klezmer Band. Natomiast zagraniczną wycieczkę odbyliśmy z Nastką z Białorusi i Miniorkiestrą Klezmerską.
kultura Pustynne dziś Camino, a na końcu szara, niepozorna siostrzyczka robi hokus pokus
Nikomu nie udało się ich policzyć. Jedni mówią o 300 tysiącach, inni o milionie.
Odnaleziona w latach 70-tych księga wcale nie jest zapisem zdrady...
Camino de Santiago
Burgos. Wreszcie duże miasto. Śmierdzi, ale ma swoje zalety.
Ilu pielgrzymów widziały przewracające się dziś domy, których gruz spada na szlak?
Herman Muntzing, fleksikord
Człowiek, który zagra na wszystkim - nawet na starej piłce do metalu






















