Zwinka w areszcie KGB
Są muzea i muzea. Większość raczej przynudza. Ale nie to w centrum Wilna przy placu Łukiskim. W podziemiach ogromnego gmachu bezpieki czas się zatrzymał. A skóra cierpnie.

KGB - Komitet Bezpieczeństwa Publicznego, osławiona radziecka policja polityczna, a zarazem centrala wywiadu i kontrwywiadu, zwana "tarczą i mieczem partii", zwalczająca w ZSRR wszelkie przejawy najmniejszej nawet nielojalności wobec komunistycznego państwa, znana z bezwzględnych metod, które przejęła po słynnych poprzedniczkach CzKa i NKWD.
autor: zwinka.pl
Areszt KGB, Wilno
By zajrzeć do celi przez judasza trzeba odsunąć metalową blaszkę. W tym momencie wszystko się zaczyna, wyobraźnia rusza z kopyta. Przysuwając bliżej oko zwiedzający czuje się, jak sowiecki klawisz. Wewnątrz widzi celę z pryczą, na której dostrzega zarys człowieka. Spokojnie, to tylko więzienny strój rozłożony starannie. Ale sam fakt, że i judasz ten sam, blaszka i cela też takie, jak przed pięćdziesięciu laty... Wszystko tu jest autentyczne. Jest tak, jakby więźniowie przed chwilą stąd wyparowali.
Muzeum Ofiar Ludobójstwa w Wilnie, znajdujące się w byłym gmachu KGB ma sal i eksponatów wiele. Zwiedzać można godzinami. Ale i tak wszyscy zapamiętają najlepiej, pewnie na zawsze, właśnie to miejsce. Podziemny areszt śledczy, jego długie korytarze z zieloną lamperią, drzwi kolejnych cel pokryte grubą warstwą wytłumiającą krzyki.
Pani przewodnik objaśnia dość beznamiętnie: - Tu był karcer, tu cela tak zwana cicha, tu mokra.
Na chwilę przystajemy. Trudno nie przyjrzeć się bliżej wynalazkowi naprawdę paskudnemu. Na środku wystaje z posadzki metalowy kołek z platformą mieszczącą zaledwie stopy. Więzień miał do wyboru - drżenie z zimna w wodzie, którą zalewano obniżoną posadzkę do wysokości kilkudziesięciu centymetrów, albo stanie na niewielkiej platformie. Jak długo? Dzień? Dwa?
- Aż zaczął mówić - pada odpowiedź.
czytaj więcej:
12
kategorie:
wyprawy
Litwa
zostaw komentarz:
komentarze internautów:2010-05-11 13:42
(+odpowiedz) Ale od czego były lepkie te ściany? Bo chyba nie zrozumiałem...
Nikomu nie udało się ich policzyć. Jedni mówią o 300 tysiącach, inni o milionie.
Rozrzuceni są po całym świecie. W Trokach na Litwie Karaimi żyją jak pączki w maśle
Stoją tu Leniny z całej Litwy. Lenin z Wilna, Lenin z Kowna, Lenin z Kłajpedy...
Kordegardy i antykamery Pałacu Wielkich Książąt Litewskich pachną nowością. I czymś jeszcze.
Park Przygody w Druskiennikach
Pół kilometrowy lot na linie nad Niemnem z każdego wyzwala okrzyk człowieka pierwotnego
Aquapark Druskienniki
Największy i serwujący najsilniejsze doznania aquapark w tej części Europy
DZIENNIK WYPRAWY: 31 marca. W Toruniu planujemy być w piątek 1 kwietnia, o godzinie 14.30
Łukasz nie widzi, Piotr nie ma płuca, 29 stycznia zdobyli Aconcaguę!
DZIENNIK WYPRAWY: 26 marca. Nerwy nam puszczają. Przyjaźń polsko-rosyjska wisi na włosku...



















