Statek kosmiczny - Ziemia
„Oby nadchodzące Dni Ziemi były spokojne i pogodne dla naszego pięknego statku kosmicznego, w miarę jak kręci się oraz krąży w mroźnej przestrzeni ze swoim ciepłym i wrażliwym ładunkiem ożywionej natury"

- Na Ziemi jest 6,6 miliarda ludzi. Wynika z tego, że przy globalnej emisji 28 miliardów ton CO2, na jednego człowieka przypada średnio emisja 4,3 tony CO2 rocznie. Średniej wielkości drzewo absorbuje rocznie około 4-5 kg CO2.
- Potrzeba aż 1000 drzew, żeby uporać się z emisją generowaną przez pojedynczą osobę. Amerykanin lub Australijczyk potrzebowałby na to aż blisko 5 000 drzew, a mieszkaniec Kataru 15 000! Taka emisja, jeśli chcemy powstrzymać zmiany atmosfery planety, jest absolutnie nie do przyjęcia. Co nie zmienia faktu, że rośnie o dobre 3% rocznie...
autor: zwinka.pl
Słowa te wypowiedział Sekretarz Generalny ONZ U Thant 21 marca 1971 roku w Nowym Jorku.
Właśnie w Ameryce narodziła się idea Dnia Ziemi. Wystąpił z nią John McConnell, w 1969 roku podczas konferencji UNESCO, poświęconej środowisku naturalnemu. Jako pierwszy Dzień Ziemi już rok później - 21 marca - ogłosił burmistrz San Francisco, Joseph Alioto. W ślad za nim poszedł cytowany już Sekretarz Generalny ONZ, U Thant, który 26 lutego 1971 roku podpisał proklamację , w której wyznaczył równonoc wiosenną jako moment, w którym Narody Zjednoczone obchodzą Dzień Ziemi. Od 40 lat w momencie gdy słońce przechodzi w gwiazdozbiór Barana, w siedzibie ONZ w Nowym Jorku, rozbrzmiewa Dzwon Pokoju. Ma to zwykle miejsce 20 lub 21 marca.
Kiedy Dzień Ziemi na Półkuli Północnej obchodzony jest w równonocy wiosennej, na Półkuli Południowej mamy równonoc jesienną. Czym wyróżnia się ten dzień? Tym, że na całej planecie dzień trwa tyle samo co noc. To dzień równowagi, która jest w stanie odrzucić wzajemne różnice między rasami, kulturami czy religiami.
Ostatecznie jednak święto obchodzone jest 22 kwietnia. Ojcem pomysłu jest amerykański senator, Gaylord Nelson, wspierający ochronę środowiska. Razem z propagatorami nurtu proekologicznego już w styczniu 1970 roku nazwali organizowane w kwietniu akcje Dniem Ziemi. Do przeprowadzenia akcji zaangażował studentów, niezwykle aktywnych w latach 70-tych. Wykorzystał media, które aktywnością studentów żywo się interesowały, gdyż to oni przede wszystkim protestowali przeciwko wojnie w Wietnamie.
Ochrona Ziemi przed zniszczeniami stała się ich głównym hasłem. Nikt takiego poparcia w całych Stanach Zjednoczonych się nie spodziewał. W roku 1970 w Dniu Ziemi udział wzięło 20 milionów osób. W Nowym Jorku na Piątej Alei wstrzymano ruch, w Kalifornii studenci wyszli na ulicę w maskach przeciwgazowych, w Virgini mieszkańcy zbudowali stos z 5 ton śmieci.
czytaj więcej:
123
kategorie:
ekologia podobne artykuły:











