Białe złoto Etiopii
Kotlina Danakilska leży w północno-wschodniej Etiopii, 100 metrów poniżej poziomu morza. Średnia roczna temperatura jest tu najwyższa na całej Ziemi. Ale to nie jedyne „naj" tej krainy...
autor: zwinka.pl
Kotlina Danakilska - najbardziej rozgrzane miejsce na Ziemi.
Piekielne upały biały człowiek znieść może jedynie zimą, latem temperatura praktycznie nie spada poniżej 50 stopni. Wtedy z kotliny wycofują się nawet koczownicze plemiona Afarów - jedyni ludzie okresowo zamieszkujący te tereny.
- O Kotlinie Danakilskiej usłyszałem wiele lat temu, jeszcze jako student geografii. Od tego czasu podróż w ten niegościnny, ale wyjątkowo ciekawy zakątek naszej planety chodziła mi po głowie - mówi dr Zdzisław Preisner, geograf i podróżnik, członek The Explorers Club. - Plan udało się zrealizować dopiero w tym roku. Możliwe, że jestem pierwszym polskim geografem, który obejrzał „cuda" Danakilu.
Przez naukowców Kotlina Danakilska zaliczana jest do absolutnej geologicznej ekstraligii. To miejsce niepowtarzalne w skali całego globu. I nie chodzi tylko o najwyższą średnią temperaturę...
Kotlina leży na tak zwanym Rogu Afrykańskim, który za parę milionów lat oddzieli się od reszty kontynentu. Jest to strefa silnych zjawisk tektonicznych, związanych z położeniem w obszarze ryftu wschodnioafrykańskiego.
- Bywa, że ziemia dosłownie otwiera się tu jak książka! - twierdzi dr Preisner.
Wstrząsy sejsmiczne to niemal codzienność, z ziemi biją gorące źródła, ziejąc przy okazji groźnymi dla człowieka związkami siarki. Bardzo aktywne są także tutejsze wulkany.
- Szczególnie atrakcyjny jest tarczowy wulkan Erta Ale - zapewnia dr Preisner. - Z wysokości kilkunastu metrów można pooglądać sobie bulgocącą wewnątrz krateru lawę. Niesamowite wrażenie, szczególnie nocą.
czytaj więcej:
123
kategorie:
wyprawy
wulkany
Afryka
zostaw komentarz:
komentarze internautów:2010-11-19 12:11
(+odpowiedz) Przeczytać to co innego, niż posłuchać wspaniałego Mówcę na żywo. Wspaniały, jak zwykle wykład z Panem profesorem,tacy ludzie są niestety rzadkością.Myślę o ludziach mówiących ciekawie,głównie o tym co sami przeżyli, zobaczyli i doświadczyli na dalekich wyprawach.Niestety, niektórzy polscy podróżnicy, relacjonują swoje wyprawy tak,że słuchający "słyszy": "ja byłem tam,widziałem to czego Ty nigdy nie przeżyjesz". W relacjach Pana profesora,nawet przez ułamek sekundy nie ma się wrażenia,że tam nie byłam.To co usłyszałam, zobaczyłam , poparte przeczytaną broszurą, daje wrażenie, że dopiero co wróciłam z tej wyprawy. Dziękuje profesorze i czekam na następne relacje.
2010-11-18 20:08
(+odpowiedz) Bardzo mnie zaintrygował ten obszar po ciekawym wykładzie p. profesora na Uniwersytecie III Wieku w Bydgoszczy. Teren bardzo ciekawy, unikatowy wręcz, choć dla przeciętnego - a nawet dość wytrawnego - turysty niedostępny ze względu na warunki.
2010-04-21 08:37
(+odpowiedz) wcześniej nie słyszałem o tym miejscu, kurde już mnie tam ciągnie. Swoją drogą 2 dolce za cały dzień harówki w piekącym słoncu, to się nazywa sprawiedliwość a turyści i tak zdepczą to miejsce...
DZIENNIK WYPRAWY: 31 marca. W Toruniu planujemy być w piątek 1 kwietnia, o godzinie 14.30
Łukasz nie widzi, Piotr nie ma płuca, 29 stycznia zdobyli Aconcaguę!
DZIENNIK WYPRAWY: 26 marca. Nerwy nam puszczają. Przyjaźń polsko-rosyjska wisi na włosku...
Z kontynentu na kontynent. Transatlantycka Wyprawa Kajakowa.






































