kajaki
forum
sklep

Tripskate - w Polskę na łyżwach

W Szwecji to narodowa pasja - jeden z najpopularniejszych sportów zimowych. W Polsce tripskate uprawia aktywnie 10 osób. Jest jednak szansa, że w tym sezonie "lody zostaną przełamane."

Tripskate - w Polskę na łyżwach
Uroki Tripskate / zdjęcia: archiwum Grzegorza Ceneckiego
  • Łyżwy do tripskate charakteryzują się bardzo niskim oporem ślizgowym, dzięki czemu pokananie dystansu maratońskiego nie stanowi większego problemu.
  • Średnio wytrenowany tripskater jeździ z prędkością 15-20 km/h przy bezwietrznej pogodzie.
  • W największych szwedzkich zawodach tripskate'owych - Vikingarännet - bierze udział jednorazowo ponad 5 tys uczestników.
  • 90-kilometrowa trasa wiedzie z Uppsali do centrum Sztokholmu
  • Najszybsi tripskaterzy pokonują ją w czasie poniżej 3 godzin, co daje średnią prędkość ponad 30 km/h.
data publikacji: 2010-12-12

autor:
zwinka.pl

Tripskate (w wolnym tłumaczeniu: łyżwiarstwo wyprawowe) narodził się w Szwecji w XVII wieku. Pierwszy klub tripskate'owy powstał 17 marca 1901 roku w Sztokholmie. Dziś zrzeszonych jest w Szwecji ponad 12 tys pasjonatów tej dyscypliny, a w ostatnich latach sprzedano tam ponad 60 tys par łyżew.

Samo określenie „tripskate" zostało ukute specjalnie na polski rynek. Oryginalna nazwa jest dla Polaka nie do wymówienia.

Zabawa polega na pokonywaniu znacznych odległości po zamarzniętych akwenach na specjalnych łyżwach, które mają inną konstrukcję niż popularne u nas hokejówki czy figurówki. Ostrze jest przede wszystkim duzo dłuższe (od 46-56 cm), a jego profil umożliwia jeżdżenie zarówno po gładkim, jak i chropowatym lodzie.

- Kto raz spróbuje jazdy po nieograniczonej przestrzeni, np. jeziora Śniadrwy, nie wyjdzie już na sztuczne lodowisko - zapewnia Grzegorz Cenecki, miłośnik i popularyzator tej formy turystyki. - Jazda po tak dużym akwenie daje mnóstwo satysfakcji. Łyżwa umożliwia dość szybkie przemieszczanie się, człowiek ma uczucie nieskrępowanej wolności. A dźwięki jakie wydobywają się spod łyżwy, są prawdziwą muzyką dla uszu i ducha.

foto
Trening wychodzenia na lód z wykorzystaniem haków.

Łyżwę mocuje się do buta za pomocą wiązań. Wystarczy zwykły but typu wojskowego, koniecznie za kostkę. Tripskaterzy używają najczęściej skórzanych butów telemarkowych albo butów BC, wykorzystywanych w narciarstwie biegowym.

Oprócz łyżew i butów, na podstawowy ekwipunek tripskatera składają się także ochraniacze na kolana i łokcie, kask oraz piki służące zarówno sondowania lodu, jak i odpychania się podczas jazdy - dwoma ramionami na raz. Niezbędnym elementem wyposażenia są także zawieszone na szyi kolce lodowe, rzutka ratunkowa oraz 40-litrowy plecak, który spełnia kilka funkcji jednocześnie.


czytaj więcej:

123

kategorie: zima turystyka

fotofotofotofotofotofotofoto
Polub zwinkę:
komentuj zostaw komentarz:
podpis: *




turing < przepisz tekst z obrazka po lewej




komentujkomentarze internautów:

fotka
~leptoptelis
2011-01-31 11:43
*   (+odpowiedz)
Warto odwiwdzić aquapark w Druskiennikach. Zwłaszcza, zę oprócz aquaparku Druskienniki mają do zaoferowania i inne atrakcje, To przecież uzdrowisko. Dla miłośników aktywnego wypoczynku jest jeszcze park linowy, położony prawie przez ulicę od aquqparku. Są w nim trasy i dla dzieci i dla dorosłych. Można też przejechać na linie przez Niemen i z powrotem. Piękne miajsca dla miłośników spacerów. Także park pomników Gruto Parkas (7 km za Druskiennikami) z pomnikani rożnych komunistycznych notabli Leninów i Stalinów zwiezionych ntam z całej Litwy, a także z dużym placem zabaw i zwierzyńcem dla dzieci.
fotka
~giz
2011-01-09 09:56
*   (+odpowiedz)
Stalowe butle mają w wodzie pływalnośc ujemną.  Po za tym wychodząc z przerębla jestem w powietrzu a nie w wodzie więc butle ważą tyle ile mają wybite pod zaworem plus powietrze które też waży wcale nie mało. Faktem jest że płetwy ułatwiają wyjście. Próbowałem też bez płetw i też się da. Teraz wycina się trójkąty ale kiedyś wycinało się kwadraty, prostokąty, koła lub wykorzystywało naturalne niezamarznięte dziury np przy rzeczkach. Ja nurkowania pod lodem nie traktuję jako czegoś ekstremalnego.Co do uspokojenia to niewiem o co ci chodzi Ja jestem bardzo spokojny. Ciekawy jestem jak sobie radzicie w Polsce z uprawianiem tripskajtu. Ostatnie lata były raczej kiepskie tzn. nie było czystego lodu.
fotka
~Drzazy
2011-01-09 22:33
*   (+odpowiedz)
Witam ! Jeśli chodzi o lód to jest zawsze, każdej zimy niezmiennie.Większy problem jest ze śniegiem,ale zawsze znajdujemy akweny bez śniegu.Szpiegów mamy w tej sprawie prawie wszędzie w Polsce północnej i centralnej.Gorzej jest z popularyzacją tej formy aktywności.Wszyscy myślą że to jakaś ekstrema pchać się na lód.Nie ma jeszcze sklepu z sprzętem czyli dla przeciętnego polaka jest nieosiągalny.Myślę że w tym miesiącu uda się sprzdaż uruchomić w W-wie.Pod koniec Stycznia jedzie pierwsza grupa przyszłych tripskajterów na przeszkolenie do Szwecji jak narazie zapisało się 13 osób.Może się coś ruszy w tej Polsce.Jest jeszcze problem ceny za sprzęt,niektórzy myślą że nasze łyżwy kosztują tyle co standartowe hokeje.Jest inaczej łyżwy to 600-1200 zł buty 500 piki lodowe 500 a jeszcze musisz mieć ubranie + plecak z całym wyposażeniem.Z tym spokojem to chodziło mi o to że zarówno Ty jak i ja włażąc do tej zimnej wody nie robimy czegoś sz
fotka
~giz
2011-01-05 17:41
*   (+odpowiedz)
Bardzo proszę dwie butle po 13kg balast 15kg plus reszta szpeja czyli kołowrotki, latarka, obejmy, manifold, mokry skafander oraz jacked oraz moje 112kg. Trzecie zdjęcie od dołu: http://www.humbak.com/index.php?lang=_pl&m=galeria&group_id=76 Co do lodu który pękł pod nami to albo na niego wyjdziemy albo go połamiemy wychodząc. Jeśli udało nam się przejśc kilka metrów to powinno dac się przeczołgac z powrotem.
fotka
~Drzazy
2011-01-07 22:36
*   (+odpowiedz)
Giz Ty poprostu nurkujesz,macie trójkątną przerębel aby łatwiej było wyjść,butle w wodzie mają dodatnią wyporność,na nogach masz płetwy.Nasz ekwipunek Tripskajtera waży mniej około 26kg.Na nogach mamy łyżwy zamiast płetw.Wjeżdżamy co roku dla treningu na załamujący się lód,nie w piance tylko w ubraniu sportowym,kolce i rzutka ratunkowa to niezbędny ekwipunek.Nie traktujemy tego jako ekstremalne wyczyny.W Szwecji robią to 12 letnie dzieci na zajęciach z w-f oraz 60 letnie kobiety.Także Ty sie uspokój chłopie.Pozdrawiam.
fotka
~giz
2010-12-12 21:45
*   (+odpowiedz)
Mam wrażenie że gdzieś już czytałem ten artykuł To co pokazują na filmie to wszystko prawda. Tylko że facet niepotrzebnie traci czas na szukanie i wyjmowanie kolców.  Z przerębla przy odrobinie techniki wychodzi się o własnych rękach i nogach i to z 50 kg na plecach! Nie żartuję. Mogę zademonstrować. Tylko musielibyście mi wyciąć dziurę w lodzie, bo mi się nie chce (już się w życiu nawycinałem). Mam piłę spalinową więc zadanie będzie ułatwione. Kiedyś przejechałem z kumplem na łyzwach cały Steklin w tą i na zad jakieś 14km.
fotka
~drzazy
2010-12-30 00:47
*   (+odpowiedz)
Ha,z przerębla to jest luksusowe wyjście,spróbuj z faktycznego załamania lodu.Wybacz ale 50 kg na plecach nie potrafię sobie tego wyobrazić, chyba że 50 litrów wyporności.
fotka
~liliana
2010-03-23 11:52
*   (+odpowiedz)
Bylam,widzialam....Wszystko co pisza to prawda! Naprawde super zabawa,a dla niewprawionych super przygoda!
fotka
~mini
2010-03-23 09:39
*   (+odpowiedz)
jeździłem kiedyś po całym jeziorze Kamionki suuuuuuupeeeeer fajnie, jeżdżenie w kółko na lodowisku jest dla mugoli
fotka
~kielpa
2010-03-23 01:38
*   (+odpowiedz)
czekam na następną zimę, mam kilka jezior do przejechania, zacznę od Kałębia - kociewskiego morza
 
zobacz też:
podobne artykuły:
Sezon zainaugurowany!
Otwarcie Sezonu Turystycznego w Toruniu
Struga Łysomicka - kajakiem przez Las Piwnicki
Zwinka korzysta z roztopowej wody - zimowy spływ Strugą Piwnicką
Struga Łysomicka - kajakowy raj okresowy
Zwinka penetruje dopływy Wisły
Ostrza szalonego Muramasy
Niezwykła wystawa japońskiego uzbrojenia w Kamienicy pod Gwiazdą w Toruniu
Camino tinto - dzień 18
Camino długo wchodzi do Leon. I dobrze, bo Zając kuruje się idąc.
Rusz z nami na Workutę!
Ekspedycja Workuta Bajdarata 2011
Zwinka wraca do Workuty
Wracamy do Workuty. Zimą 2011 roku wyruszy z Torunia wyprawa na skraj świata
Camino tinto - dzień 17
Kto na Camino pierwszy wpadł w trans? Zając, oczywiście. Słuchacz liści.
Camino tinto - dzień 16
Czyżby nagle zrobiło się z górki?
Inwalidzi na Kilimandżaro
Wyprawa weteranów wojennych i zarazem inwalidów na Kilimandżaro
Camino tinto - dzień 15
Pustynne dziś Camino, a na końcu szara, niepozorna siostrzyczka robi hokus pokus
Camino tinto - dzień 14
Camino dziś wiedzie do Camino. Jak Hiszpańczyki to kochają!
 
© zwinka.pl 2018, portal podróżnika, podróże, wyprawy, przygody | o nas | kontakt | współpraca | zasady | partnerzy | polityka prywatności | regulamin | podążaj za zwinką na