Wyspa Świętych Koni
Gdy czczono pioruny i dęby, świętymi zwięrzętami były konie. Zanim nadszedł krzyż i miecz, żyły na świątynnych wyspach - jak ta niedaleko Drawska. Teraz zwana drugim Biskupinem.

Prof. Wojciech Chudziak:
To stanowisko trzeba będzie badać jeszcze przez kilka lat. Nie mam wątpliwości, że już dziś zasługuje ono na miano "drugiego Biskupina". Musimy jednak się spieszyć. Jeśli poziom wody w jeziorze zmieni się choćby o pół metra, wszystko ulegnie degradacji.
autor: Radek Rzeszotek
Drugi Biskupin
Połowa XI wieku. Wojska czeskie pustoszą Wielkopolskę. Państwo Polan pogrążone w chaosie na kilkadziesiąt lat... Książęta, którzy niedawno składali hołdy Bolesławowi Chrobremu, przestali uznawać zwierzchność Piastów.
Tymczasem nad morzem, na Pomorzu, boski spokój. U źródeł rzek w osadach i grodach kwitnie handel. Pomorzanie przyjmują morskich kupców ze Skandynawii, Rzeszy a nawet z Bizancjum. Ale wkrótce Bolesław Krzywousty mieczem i krzyżem przyłączy ich ziemie do swojego państwa. Kultura Pomorzan odejdzie w zapomnienie...
Tysiąc lat później. O pogańskich plemionach zamieszkujących niegdyś Pomorze historycy nie wiedzą zbyt wiele. Ich dzieje, obyczaje, życie codzienne, w znacznym stopniu pozostają tajemnicą. Skąpe przekazy średniowiecznych kronikarzy powodują, że w dziejach pomorskich plemion więcej jest zagadek niż pewników. Niektóre sformułowania są niezrozumiałe, czasem owiane tajemnicą. Jak choćby pomosty budowane na brzegach jezior, z których wypływały najważniejsze rzeki Pomorza.
- O plemionach zamieszkujących ziemie polskie we wczesnym średniowieczu wiemy stosunkowo niewiele - mówi prof. Wojciech Chudziak z Instytutu Archeologii na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. - Dokładnych i szczegółowych badań wymaga przede wszystkim ich kultura materialna. O ile dysponujemy obszernym materiałem ceramicznym, czy metalowym, o tle niewiele mamy znalezisk wykonanych z drewna. A przecież w tamtych czasach większość przedmiotów wykonywano właśnie z tego budulca.

Wczesnośredniowieczne grodzisko badane jeszcze przed II wojną światową nad jeziorem Zarańsko w pobliżu Drawska Pomorskiego, nie było odkryciem, które mogło rozszerzyć wiedzę naukowców o plemionach pomorskich. Podobnych znalezisk jest wiele, jednak głównie o tym mówi się "drugi Biskupin". Nikt jednak nie przypuszczał, że po wznowieniu badań w XXI wieku pozostałości osady z IX wieku dostarczą archeologom odpowiedzi na pytania, które dotychczas pozostawały zagadką.
Pięć lat temu nad jezioro Zarańsko przyjechali na obóz szkoleniowy płetwonurkowie z toruńskiego klubu nurkowego "Humbak". Jeden z jego członków, Piotr Białowicz, z wynurzył się z wody za potrzebą. Wyszedł na wyspę. Zwrócił uwagę na wystające z wody kołki usytuowane tuż przy brzegu.
- Piotr wiedział, że zajmuję się archeologią podwodną, więc zawołał mnie i pokazał znalezisko - mówi Jacek Niegowski, najbardziej doświadczony toruński archeolog-płetwonurek. - Grzebiąc ręką w przybrzeżnym mule znalazłem mnóstwo znalezisk. Detektor metalu pozwolił odkryć jeszcze więcej...
Nad jezioro Zarańsko przyjechał wkrótce prof. Wojciech Chudziak. Uznał, że na wyspie muszą znajdować się pozostałości wczesnośredniowiecznej osady. Nie przypuszczał jednak, że odkryje tak dobrze zachowane zabytki. Cztery lata temu rozpoczęły się na wyspie prace badawcze.
czytaj więcej:
123
kategorie:
historia
zostaw komentarz:
komentarze internautów:2010-03-26 15:48
(+odpowiedz) A naziemnych autor, z wyjątkiem eksponatów i lotniczych - przekazanych przez acheologów
2010-03-26 15:46
(+odpowiedz) Podwodnych autorem jest Sebastian Lipiejko - podpisany pod zdjęciem głównym!
Nikomu nie udało się ich policzyć. Jedni mówią o 300 tysiącach, inni o milionie.
Odnaleziona w latach 70-tych księga wcale nie jest zapisem zdrady...
Chińsko-turecka ekipa badawcza twierdzi, że odnalazła arkę Noego. Czy aby na pewno?




























