Trzy dni gniewu Wisły

Brudna, nudna, śmierdząca... Te utarte hasła nie są do końca prawdziwe. O Wiśle mówi się również groźna. I to akurat szczera prawda. Humory Królowej poczuliśmy na własnej skórze.

Trzy dni gniewu Wisły
data publikacji: 2010-05-22

autor:
Jacek Kiełpiński, Adam Luks

Wysokie fale wściekle atakują urwisty klif Zalewu Włocławskiego. Wiosłujemy raptem od godziny, a już wiemy, skąd zła sława tego akwenu. Do bliższego, prawego brzegu w tych warunkach nie da się dobić. Fale natychmiast przewróciłyby kajak i roztrzaskały o kamienie. I w tych właśnie okolicznościach przyrody dostrzegamy tablicę informacyjną. O zgrozo! Mijamy właśnie 666. kilometr Wisły!

Rzeka legenda, przez wieki tętniący życiem szlak handlowy, symbol polskości - dziś niemal kompletnie opustoszała. Przez śluzę na tamie we Włocławku przepływa rocznie raptem 300 jednostek. Chcemy by nasz składany kajak „Jantar" był 301.

Jedna deska, kilka patyków, ramek i kawał gumowanej szmaty. Solidny model z tamtych czasów, rocznik 1979. Nasz cel: przepłynąć takim sentymentalnym wehikułem z Dobrzynia nad Wisłą do Nowego nad Wisłą. To dwie miejscowości położone na krańcach naszego województwa. Łączy je wielka rzeka doceniana w Europie, a przypominana sobie ostatnio w Polsce. Na świecie cenią ją przede wszystkim za dzikość i mówią: otwórzcie oczy! Bo dolna Wisła, mimo ingerencji człowieka, pozostała wyrwanym z czasu skarbem.

foto
Kajak Jantar. Rocznik 1979.

Wciąż walczymy z zalewem. Porywisty wiatr prosto „w twarz" sprawia, że wioseł nie można odłożyć nawet na chwilę, bo kajak dosłownie zaczyna się cofać. Do widoku dziobu znikającego pod kolejnymi falami zdążyliśmy się przyzwyczaić. Z wybieraniem wody wciskającej się pod fartuch też jakoś dajemy sobie radę. Ale w głowach cały czas jedna myśl - w końcu trzeba zmienić kierunek i przeciąć rozhuśtany zbiornik, w tym miejscu dwukilometrowej szerokości, bo śluza znajduje się po lewej stronie włocławskiej zapory.

- Zbiornik włocławski jest akwenem drugiej kategorii pływalności. To znaczy, że nie wszystkie jednostki, nawet spośród tych, którymi sami dysponujemy, są w pełni przygotowane do pływania po nim - usłyszymy potem od Stanisława Krzyżelewskiego, zastępcy kierownika Inspektoratu Wodnego we Włocławku. - Wysoka, bardzo niebezpieczna fala jest tu normą.


czytaj więcej:

123

kategorie: wisła rzeki kajaki

fotofotofotofotofotofoto
komentuj zostaw komentarz:
podpis: *




turing < przepisz tekst z obrazka po lewej




komentujkomentarze internautów:

fotka
~MJ
2011-08-04 14:32
*   (+odpowiedz)
Bardzo smutne i denerwujące...
 
zobacz też:
z tego tematu:
Prijon taifun - kajak legenda
Test najstarszego kajaka polietylenowego świata
Test kajaka point 65
Portal zwinka.pl testuje kajak point 65 - szwedzki "morszczak" dobry też na niziny
Najdłuższy spływ Europy
Już po raz 50 rusza najdłuższy spływ kajakowy w Europie
Ten wielki, wredny dąb
Rzeka Wda
Jest jedna słynna zwałka na Wdzie...
Zwałkoholizm - studium nałogu
kajakarstwo zwałkowe
Nizinna alternatywa dla kajakarstwa górskiego...
Gardęga rulez!
Jardęga, Gardeja, Gardęga - trzy imiona królowej zwałkoholików!
Górski nurt na opłotkach Torunia
Wilcza Struga - dzika siostra toruńskiej Bachy. Relacja ze spływu.
Tam, gdzie się woda piekli
Zimowy "festiwal kabin" na szalonej rzece Wel - reportaż
Solo - słona cena życia
Dokument o marzeniu i śmierci Andrew McAuley 'a
Bajkał w 42... doby
Aleksander Doba opłynął samotnie największy na świecie zbiornik słodkiej wody
Ze 186 stóp - na łeb, na szyję
Amerykański kajakarz Tyler Bradt pobił rekord wysokości w skoku z wodospadu - wideo
podobne artykuły:
W 99 dni przez Atlantyk!
Aleksander Doba przepłynął Atlantyk! Kajakiem!!!
Kajakiem przez Atlantyk
Trwa Transatlantycka eskapada kajakowa Olka Doby
Wschodni kraniec Europy
Bajdarata
Ujście rzeki Bajdaraty do Morza Karskiego
Olek Doba - sam w kajaku na środku Atlantyku
Z kontynentu na kontynent. Transatlantycka Wyprawa Kajakowa.
 
© zwinka.pl 2012, portal podróżnika, podróże, wyprawy, przygody | o nas | kontakt | współpraca | zasady | partnerzy | podążaj za zwinką na