Camino tinto - dzień 1
...cd.Szlak Camino
Młody, blondasowaty Niemiec, który zastrzelił nas radykalnym smrodem swych onuc rozrzuconych koło łóżka u hospitalery w Saint Jean Pied-de-Port, strasznie się ciska na telefon ścienny uruchamiany w jakiś dziwny sposób. Wrzuca monety, czeka. Wali słuchawką, klnie. Potem chwilę rozmawia. Krzyczy. Nagle trzeźwieje - uśmiecha się do peregrinos studiujących w podziemnej salce przed kiblem francuskie planiki, a więc zgłębiających istotę Drogi, i mówi:
- Ten telefon cholerny, to nie moja wina... Scheisse!!!
Rozumiemy go świetnie, bo mimikę ma przednią.
Na fajeczkę wychodzimy przed schronisko. Skręcam dwa peciki. Rozmawiamy o jutrzejszej trasie. Same niewiadome. Pogoda się raczej poprawia - widać gwiazdy, choć po południu padało. Czas się kłaść, bo ruszamy naprawdę o świcie.
Obok mnie, łóżko w łóżko, sympatyczna Niemka. To ta, z którą rano w Saint Jean szukaliśmy pierwszych oznaczeń szlaku. Teraz miętosi swoje stopy. Czule. Wciera maść z jeleniem w koronie, która ma ponoć w sobie zestaw ziół, mentol i niezwykłą moc. Niemka mówi o tym starannie dobierając słowa, wymienia związki chemiczne, tłumaczy, zachęca do spróbowania.
Dziękuję. Nie trzeba. Ja tam jadę wazeliną.
- Gdzie jest Pielgrzym z "Lurdes"? - Zajowi, już zakitranemu w śpiwór, nagle przypomina się rodak.
- Zaginął w górach.
- Śmiertelna ofiara Camino...
- A jakże pobożna...
czytaj więcej:
123
kategorie:
wyprawy
podróże
camino
zostaw komentarz:
komentarze internautów:2010-02-23 21:49
(+odpowiedz) no, nie mogłam się oderwać! popłakałam się ze śmiechu, widziałam łydki rączego Zająca, bermiar przestrzeni i historii...super
2010-02-23 21:03
(+odpowiedz) cd szybko poproszę, jak z ta wojną chcę się dowiedzieć , wywołałeś czy nieee
Pustynne dziś Camino, a na końcu szara, niepozorna siostrzyczka robi hokus pokus
Pierwsze objawienie na Camino. Kijki! Ale tylko do nordic walking. Jak zwierzak, na czterech.
Camino de Santiago
Burgos. Wreszcie duże miasto. Śmierdzi, ale ma swoje zalety.
Ilu pielgrzymów widziały przewracające się dziś domy, których gruz spada na szlak?





















