Air taxi Inari
...cd.W drodze na Nordkapp
Zadokowane przy pomoście awionetki nie wyglądają na najnowsze modele małych samolotów. Przed startem rozsądniej jest nie pytać, w którym roku zostały wyprodukowane. Lepiej po szczęśliwym lądowaniu dowiedzieć się, że awionetki oddano do użytku w drugiej połowie lat 70-tych XX wieku...
- Ale nie ma się czym przejmować, ten samolot regularnie przechodzi wszystkie przeglądy - uśmiecha się pilot z twarzą ogorzałą od mrozu. - Poza tym jeszcze ani razu nie spadł, więc czym się przejmować?
Cesna wznosi się zaskakująco szybko. Kiedy płozy dotykają tafli jeziora, maszyna odbija się od fal. Wewnątrz kabiny pasażerowie podskakują w fotelach. W środku ciasno, pilot nieszczególnie jest rozmowy - choć po angielsku rozmawia całkiem płynnie.
Zestrzelą?
- Czy leciałem kiedyś nad Nordkapp? - zawiesza głos. - Oczywiście. Latać tutaj i nie polecieć nad Nordkapp? To tak jak być wpaść do burdelu i cycków nie pomacać. Jest tylko jeden problem. Niedaleko jest norweska baza wojskowa, jakaś ponoć ważna dla NATO i trzeba uważać, żeby nie wlecieć w ich strefę bezpieczeństwa.
- A co? Mogą zestrzelić?
- Zestrzelić nie, ale do licencji mogą się potem czepiać. Nie latam więc tam zbyt często. W zasadzie chyba ze dwa razy tylko byłem. Widziałem, obleciałem, więc starczy - kończy pilot.
Z wysokości 1500 metrów jezioro Inari robi wrażenie... Gdzie okiem nie sięgnąć - lasy, woda, wyspy. Gdzieniegdzie tylko dostrzec można dachy domów i samotne białe żagle oddalone o wiele kilometrów od jakichkolwiek śladów cywilizacji. Z trudem wypatrzeć można też kajakarzy. Pływają łupinkami bez strachu przed falami, lecz z wysokości półtora kilometra ledwo ich widać.
Lądowanie nie jest przyjemne. Samolot gwałtownie podchodzi do lądowania, można głową uderzyć o sufit w kabinie. Potem chwila kołowania, dobicie do pomostu.
I znów w drogę. Na Nordkapp.
czytaj więcej:
12
kategorie:
wyprawy
podróże
nordkapp
Finlandia DZIENNIK WYPRAWY: 31 marca. W Toruniu planujemy być w piątek 1 kwietnia, o godzinie 14.30
Łukasz nie widzi, Piotr nie ma płuca, 29 stycznia zdobyli Aconcaguę!
DZIENNIK WYPRAWY: 26 marca. Nerwy nam puszczają. Przyjaźń polsko-rosyjska wisi na włosku...


lot 

















