Menelski poemat
Niektórzy mówią, że już go za dużo, inni podziwiają każde jego kolejne wcielenie. Rozmawiamy z Borysem Szycem - najlepszym aktorem 34. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
autor: Iwona Rzeszotek
zwinka.pl: Aż trudno uwierzyć, że zaczynałeś od serialu „Klan". Całe szczęście, telewizyjna machina cię nie pochłonęła.
Borys Szyc: Tasiemce nigdy mnie nie ciągnęły. Ale od czegoś trzeba było zacząć. Tak się szczęśliwie składa, że nie muszę w nich grać.
zwinka.pl: A czym kierujesz się w wyborze scenariusza? Teraz to nie ty na nie czekasz, a one czekają na twoją akceptację.
Borys Szyc: Tak się teraz trochę rzeczywiście odwróciło, z czego, nie ukrywam jestem zadowolony. Propozycji jest więcej i mogę sobie poprzebierać. Zazwyczaj interesuje mnie historia i jak bardzo różni się zaproponowana rola od tego, co do tej pory robiłem. Czego nowego mogę się nauczyć, z czym zmierzyć. Lubię poszerzać wachlarz moich umiejętności. Tak było w przypadku „Wojny polsko-ruskiej".
zwinka.pl: A czego się na planie tego filmu nauczyłeś?
Borys Szyc: Rzadko zdarza się film grany tak formalnie. To był zupełnie odmienny, ekspresyjny styl grania. Pierwszy raz, kiedy czytałem scenariusz, pomyślałem o Witkacym. Jest to taki poemat menelski. Trzeba było znaleźć jakiś klucz, aby przekazać go tak, aby nie brzmiał sztucznie. Taki tekst trzeba mówić frazą, forma zawarta jest już w zdaniach. To troszkę jakbyśmy mówili wierszem.
zwinka.pl: Posiłkowaliście się też książką?
Borys Szyc: Była nieodłączna na planie. Mieliśmy taki bardzo zużyty egzemplarz, nieco wymięty, zapisany, podkreślany kolorowymi pisakami. Przydawał się szczególnie Xaweremu Żuławskiemu. Czasami wyrzucaliśmy niektóre sceny, a niektóre dodawaliśmy. Tworzyliśmy ten film na próbach, które były ewenementem. Mieliśmy czas na przygotowanie i omówienie roli. To się naprawdę w polskiej kinematografii nie zdarza. Na próbach obecna była też Dorota Masłowska, autorka książki. Zawsze można było z nią pogadać o roli. Dawała nam także moralne przyzwolenie, gdy chcieliśmy coś wycinać.
czytaj więcej:
12
kategorie:
wywiady
zostaw komentarz:
komentarze internautów:2009-09-20 23:40
Pigmeja, pierwszy wpisiki mmuuuaaaaa (+odpowiedz) świetnie wyglądasz z tym mikrofonem
O obrzędach pogrzebowych w różnych częściach świata opowiada dr. Zdzisław Preisner
Człowiek, który po całym świecie jeździ rowerem opowiada o podróży przez trzy kontynenty
Psychologiczna pomoc powodzianom
Jak powinna wyglądać pomoc psychologiczna powodzianom?
zawód nawigator
Poznaję świat inaczej niż turysta, z tej portowej, bardziej prawdziwej perspektywy

















