kajaki
forum
sklep

Non inclusive

Zanim spadł śnieg, zobaczyliśmy - Workutę bez śnieżnych gaci. Nagą. Rozkraczoną, upojoną swoim upałem.

Po co do Workuty

Reporterzy portalu zwinka.pl zapraszają na cykl krótkich i dłuższych reportaży ze swojej podróży do najdalej na północny wschód położonego miasta Europy. Dokąd nie prowadzi żadna droga i dotrzeć tam można wyłącznie samolotem bądź pociągiem. Będziemy je publikować regularnie, odsłaniając kolejne etapy naszej podróży. Będą teksty, niezwykłe zdjęcia, filmy.

data publikacji: 2009-09-15

autor:
Radek Rzeszotek

Po co do Workuty

Workuta nie jest byle gdzie. Nie ma w sobie bajkowości Bajkału, ani uroku zegarka „Wostok". W zasadzie trudno znaleźć powód, żeby tam pojechać. Dla tundry? Ciągnie się od Kanady po Kamczatkę... Dla reniferów? W Laponii widać ich więcej... Może żeby spotkać się z Rosjanami? Nieńcami? Albo żeby odwiedzić ruiny radzieckich łagrów? Workuta nie jest dla turystów.

Pojechaliśmy. Polaków dwóch.

Na początku sierpnia, gdy była szansa, że chmary rosłych komarów i jadowitych meszek będą w odwrocie. Lato wprawdzie zbliżało się do końca, a słońce zachodziło już na dwie godziny i parę dni po naszym wyjeździe spadł pierwszy śnieg. Ale zanim spadł, zobaczyliśmy - Workutę bez śnieżnych gaci. Nagą. Rozkraczoną, upojoną swoim upałem.

Daleko.

foto

Z centrum Polski półtorej doby jechaliśmy do Petersburga. Tam nocleg, a o poranku w pociąg na daleką północ. 49 godzin w przedziale zwanym „kupe". Bez kart. Bez kości. Bez szachów. Z jedną polską gazetą, przeczytaną trzykrotnie, wspak i do góry nogami. Całe szczęście z wódką... Ostatni etap drogi jechaliśmy ciągnięci lokomotywą spalinową. Po torach - zbudowanych przez łagierników. Ponoć pod każdym podkładem leży jeden z nich.

Poczucie końca cywilizacji nie opuściło nas ani na krok. Ludzie tam się pogodzili z myślą, że żyją na cmentarzu, choć o groby nikt tam nie dba. Rosjanie z dalekiej północy pokazali nam swoje „tu i teraz". Nic więcej nie mają. I mieć już nie będą.

Opowiemy wam o mieście, które umrze. O podróży non inclusive.

I parę innych zajebistych historii.

kategorie: workuta

Polub zwinkę:
komentuj zostaw komentarz:
podpis: *




turing < przepisz tekst z obrazka po lewej




komentujkomentarze internautów:

fotka
~radecki
2010-02-23 02:07
*   (+odpowiedz)
Niech zatem czczone będą surykatki!
fotka
~mini
2010-02-23 00:59
*   (+odpowiedz)
no! dziłają avatary w komentarzach
fotka
~Dominika
2010-02-21 20:00
* Workuta   (+odpowiedz)
urzekły mnie te śnieżne gacie, co dalej..!
fotka
~Filip
2009-09-15 22:43
* intro   (+odpowiedz)
Zajebiste wprowadzenie, juz nie moge sie doczekac na teksty pozdro!!!
fotka
~Angela
2009-09-15 21:46
* więcej zdjęć tego w bojówkach   (+odpowiedz)
Co to za przystojniak w tych bojówkach? Ciacho megasexi
 
zobacz też:
z tego tematu:
Zanim skończył się asfalt
Początek wyprawy do Workuty - trasa do Moskwy
Zanim pamięć pożre tundra
Rozpoczęły się zdjęcia do filmu dokumentalnego o Workucie
Rusz z nami na Workutę!
Ekspedycja Workuta Bajdarata 2011
Zwinka wraca do Workuty
Wracamy do Workuty. Zimą 2011 roku wyruszy z Torunia wyprawa na skraj świata
Nikt nie szuka Usy na mapie
Republika Komi
Rzeka Usa wije się przez tundrę i co roku zmienia koryto....
Maszyna na tundrę
Czym poruszać się w tundrze
Jest tylko jeden dobry pojazd, aby przejechać tundrę
Nieńcy - lud Samojedów
Turyści Nieńców nie widują. Biura podróży kontaktu z nimi nie zapewnią
Workuta i jej puste pasiołki
Wymarle dzielnice, dziurawy most, porzucone kopalnie. I cmentarze, gdzie grobów nie przybywa
Workuta HD
Workuta życie codzienne
W Workucie nie ma kablówki. Jest za to dobra, rosyjska telewizja...
Łagry Workuty
Polacy w łagrach Workuty
Wiedzie tu jeden tor kolejowy. Pod każdym podkładem leży jeden zesłaniec.
Workuta wita nas
Tu wszystko sprowadza się do pogody. Albo ją potrafimy przeboleć, albo hodujemy nienawiść.
Krzywy sklepik, dobry sklepik
Gdy podróż wyzwala w człowieku homokupujensis, czas szamać suszone rybki
Sześć dych na godzinę
Podróż do Workuty
Pierwsza doba nie jest taka zła. Się pije, pije się. Puk puk, puk puk...
Minister transportu życzy smacznego
Co serwują w rosyjskich "WARSACH"? Sprawdziliśmy...
podobne artykuły:
 
© zwinka.pl 2018, portal podróżnika, podróże, wyprawy, przygody | o nas | kontakt | współpraca | zasady | partnerzy | polityka prywatności | regulamin | podążaj za zwinką na