Czasem zdarza się wyglebić

Paralotniarstwo to nie jazda na wrotkach...
Góra Żar - mekka paralotniarzy
...cd.

Paralotniarstwo to nie jazda na wrotkach...

Po skomplikowanej operacji żona Macieja wraca do zdrowia. A Maciej kolejny raz wraca do latania. Rozmawiamy w Toruniu, przyjechał tu na Festiwal Wiatru. To impreza lotnicza dla pilotów amatorów, w tym osób niepełnosprawnych. Wspólnie z Isiem Lupą, który jest kierownikiem sportowym festiwalu, podziwiamy nowoczesny, sportowy wózek motoparalotniowy. Maciej otrzymał go właśnie w prezencie od organizatorów Festiwalu.

- Na czymś takim można poszaleć - mówi z uznaniem Isiu. Wie doskonale, jak ważna jest pomoc kolegów paralotniarzy w trudnych chwilach. Sam też musiał niedawno korzystać z takiej pomocy. - Ci ludzie dali mi świadomość, że nie jestem sam. A to działa lepiej niż środki przeciwbólowe.

Isiu wisiał pięć razy

Zdaniem Isia, paralotniarze dzielą się na takich, którzy wisieli na drzewach i takich, którzy będą wisieć. Isiu wisiał pięć razy.

- Dostałem się w silne duszenie - opowiada ostatnią przygodę, która w kwietniu tego roku skończyła się dla niego poważnym urazem kręgosłupa. - Wykonałem zwrot w kierunku łąki, ale wiedziałem, że nie przejdę nad ostatnim rzędem drzew. Wybrałem sobie jedno i zgodnie z wszelkimi regułami sztuki strzeliłem z pniem „misiaka".

I wtedy silny podmuch ponownie napełnił skrzydło...

- Wyciągnęło mnie razem z gałęziami na sześć metrów. Walnąłem „z wahadła" w glebę, odbiłem się, zrobiłem salto, padłem na plecy i tak już zostałem.

Dzięki rehabilitacji i wsparciu kolegów Isiu stanął na nogi. Na pamiątkę zostały mu dwie stalowe klamry w plecach.

- Do końca roku jestem uziemiony. Ale w styczniu na pewno polecę - deklaruje paralotniarz. - Dosłownie zżera mnie tęsknota. Strach? Strach też odczuwam, ale to normalne. Martwiłbym się, gdybym nie odczuwał. Jak przestanę się bać, dam sobie spokój z lataniem.


czytaj więcej:

123

kategorie: paraglajt

komentuj zostaw komentarz:
podpis: *




turing < przepisz tekst z obrazka po lewej




komentujkomentarze internautów:

fotka
~połamany..
2011-04-15 20:39
*   (+odpowiedz)
koledzy wiem o czym mówicie sam zaliczyłem glebę, mam złamanie kompresyjne 12th i jestem uziemiony ale to jest jak narkotyk i wiem ze kiedys polece tylko jak sie do kupy pozbieram.
 
© zwinka.pl 2012, portal podróżnika, podróże, wyprawy, przygody | o nas | kontakt | współpraca | zasady | partnerzy | podążaj za zwinką na